Ania nie jeździ metrem w godzinach szczytu. Gosia zrezygnowała z ŚDM. Warszawiacy boją się zamachu

Coraz większy procent Polaków wyraża obawę przed islamskim ekstremizmem
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ania nie jeździ metrem w godzinach szczytu. Gosia zrezygnowała z ŚDM. Warszawiacy boją się zamachu

Marta: Jechałam II linią metra do Ronda Daszyńskiego. Na stacji Świętokrzyska wszedł do wagonu brodaty mężczyzna o ciemniejszej karnacji skóry. Miał w ręku dużą torbę. Wysiadłam na następnym przystanku - pisze mieszkanka Centrum.

Kilka lat temu w Warszawie miało dojść do zamachu terrorystycznego, którego chcieli dokonać muzułmańscy radykałowie. Służbom udało się go udaremnić, a informacja o całej akcji została na dłuższy czas zatajona. Po serii zamachów w Brukseli, do których doszło 22 marca, w stolicy wdrożono podwyższony poziom bezpieczeństwa. Zwiększono m.in. kontrole na lotniskach i dworcach. - Na stacjach metra emitowane są komunikaty o konieczności zwracania uwagi na podejrzane pakunki czy sytuacje - mówiła niedawno WawaLove.pl rzeczniczka ratusza Agnieszka Kłąb.

Ania: Nie jeżdżę metrem w godzinach szczytu. Boję się. Wolę wsiąść w autobus i nawet chwilę postać w korkach niż jechać z duszą na ramieniu.

"Istotą każdej operacji terrorystycznej – bez względu na jej charakter i specyfikę – zawsze będzie wywołanie reakcji w znacznie szerszej grupie społecznej, np. sparaliżowanie możliwości jej funkcjonowania, zmuszenie do podjęcia lub zaniechania określonych działań (...). Obiektem jego działania są z reguły osoby lub grupy, które nie mają bezpośredniego wpływu na realizację celów, stawianych przez terrorystów" - podkreśla ekspert od terroryzmu Tomasz Ołtowski w opracowaniu "Psychologiczne aspekty terroryzmu" (PSZ.pl). Chodzi o niewinnych ludzi.

Maciek: Sam jeżdżę do pracy metrem. W drugiej nitce spotkać można wielu mężczyzn o "arabskiej" urodzie, jadą do meczetu znajdującego się na Ochocie. Ostatnio zwróciłem uwagę, że jest ich jakby coraz więcej, dlatego zabroniłem córce poruszać się tym środkiem transportu.

- Terroryści znacznie częściej uderzają w duże miasta, skupiska ludzkie - mówił niedawno WawaLove.pl Grzegorz Cieślak z Centrum Badań nad Terroryzmem Collegium Civitas. - Właśnie w takich miejscach można "rozegrać” dziennikarzy, bo to tu znajdują się największe ośrodki medialne. Wieść o zamachu szybciej pójdzie w świat i zbuduje znacznie większy potencjał propagandowy, który dla przestępców o tym charakterze jest niezwykle ważny. Pod tym względem Warszawa nie odbiega od innych stolic europejskich - podkreślał Cieślak.

Gosia: Wcześniej planowałam uczestniczyć w Światowych Dniach Młodzieży. Po namowach najbliższych oraz informacjach o zamachach odpuszczam.

Warszawa to również zagłębie wielkich imprez kulturalnych i masowych. Stolica już planuje strefę kibica podczas Euro 2016 i dopina ostatnie elementy wiosennych i letnich koncertów. Mimo że duże skupiska ludzi kuszą terrorystów najbardziej, miasto nie planuje dodatkowych patroli i działań zapewniających bezpieczeństwo uczestników. - Póki co nie ma podstaw, by ingerować w dotychczasowe zasady i organizację masowych imprez - twierdzi Agnieszka Kłąb, rzeczniczka Ratusza. - Nie ma w tej chwili żadnych wiarygodnych informacji, które wskazywałyby na to, że bezpieczeństwo Warszawy jest zagrożone - mówi nam Mariusz Mrozek, rzecznik Policji.

Jednak media informowały niedawno , że Centralna Agencja Wywiadowcza miała ostrzec w marcu 2016 roku Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego przed symultanicznymi zamachami terrorystycznymi. Miałoby do nich dojść w tym samym dniu, o tej samej godzinie, w kilku europejskich miastach. Wśród nich była również Warszawa. Pytana przez nas Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie odniosła się do tych informacji "ze względu bezpieczeństwa"

Piotr: Omijam metro. Przecież w Brukseli wiedziano o Paryżu, a w Paryżu o Londynie. I co z tego? Warszawa jest lepsza pod tym względem od tych miast? Nie sądzę. Nie będą mogli tam, uderzą tutaj.

Rzeczniczka metra, Anna Bartoń mówiła niedawno, że nie odnotowano spadku liczby pasażerów w podziemnej kolejce, więc cytowane przez nas osoby to na razie pojedyncze przypadki.

Według badań niezależnego amerykańskiego ośrodka Pew Research Center w 2005 roku zaledwie 7 procent Polaków wyrażało obawę przed islamskim ekstremizmem. W 2015 roku było to już 22 procent.

Wszystkie cytaty pochodzą z jednego z warszawskich forów.

Przeczytajcie też: "Skończmy z nielegalnym parkowaniem" - jest petycja do prezydent Warszawy

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.