Areszt Śledczy przy Rakowieckiej. Znaleziono pierwsze ludzkie szczątki

Wykonano tam około 400 wyroków śmierci na członkach antykomunistycznego podziemia.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Areszt Śledczy przy Rakowieckiej. Znaleziono pierwsze ludzkie szczątki

Trwają prace ekspertów IPN w areszcie śledczym przy Rakowieckiej w Warszawie, gdzie wykonano około 400 wyroków śmierci na członkach antykomunistycznego podziemia. W piątek media podały informację o tym, że znaleziono pierwsze ludzkie szczątki.

Jak informuje niezalezna.pl, na terenie dawnego aresztu śledczego przy ul. Rakowieckiej odnaleziono pierwsze ludzkie szczątki. Aktualnie są prowadzone badania ekspertów Instytutu Pamięci Narodowej.

Pracami na Rakowieckiej kieruje profesor Krzysztof Szwagrzyk, dyrektor Biura Ekshumacji i Identyfikacji. Profesor mówił, że areszt śledczy to wyjątkowo tragiczne miejsce dla powojennej historii Polski, ponieważ wykonano tam około 400 wyroków śmierci na członkach antykomunistycznego podziemia.

Krzysztof Szwagrzyk podkreślił, że szczególnie ważne są miejsca, gdzie wykonywano wyroki śmieci i miejsca, gdzie grzebano zwłoki. Takich punktów na terenie aresztu jest pięć.

Na podstawie relacji świadków, którzy widzieli między innymi członków IV Komendy Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość prowadzonych na egzekucje, nie można wykluczyć, że na terenie aresztu przy Rakowieckiej spoczywa prezes IV Komendy WiN pułkownik Łukasz Ciepliński pseudonim Pług.

Są również relacje dotyczące rotmistrza Witolda Pileckiego, który według byłego funkcjonariusza służby więziennej został pochowany właśnie na terenie aresztu przy Rakowieckiej.

Muzeum Żołnierzy Wyklętych

Poszukiwania będą obejmowały kolejne miejsca, w miarę wyłączania z użytku aresztu, w którym będzie tworzone Muzeum Żołnierzy Wyklętych. Dyrektor Biura Edukacji Muzeum Jacek Pawłowicz wyjaśniał, że chociaż ta placówka dopiero powstaje, to już prowadzi działalność edukacyjną i informacyjną. Przyjęła już nawet około 800 osób, które obejrzały mury więzienne, cele przesłuchań i karcery.

Jacek Pawłowicz zachęca do przekazywania pamiątek po ofiarach komunistycznego terroru oraz więźniach politycznych, które w przyszłości stworzą ekspozycję muzeum. Placówka ma zostać ukończona i udostępniona zwiedzającym za 3-4 lata.

Źródło: Niezależna.pl

Oprac. Karolina Pietrzak

Przeczytajcie również: W warszawskich sklepach brakuje świec. Wszystko przez "Łańcuch światła”

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.