Trwa ładowanie...

Budżet partycypacyjny: Rzeź na Ursynowie. "Ponad połowa projektów odrzucona"

"W wielu przypadkach mogło dojść do naruszeń postanowień Regulaminu"

Share
Budżet partycypacyjny: Rzeź na Ursynowie. "Ponad połowa projektów odrzucona"
d3lpcrs

Autorzy projektów, współautorzy, osoby zaangażowane w proces budżetu, w tym osoby, których projekty zostały zweryfikowane pozytywnie, w sumie kilkadziesiąt osób podpisało się pod listem otwartym do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz. Proszą w nim o "wzmocnienie nadzoru na przebiegiem procesu budżetu partycypacyjnego w dzielnicy Ursynów". Nie bez powodu: ze 174 pomysłów, urzędnicy negatywnie ocenili aż 91.

"Budżet partycypacyjny to narzędzie, które angażuje mieszkańców w podejmowanie decyzji w samorządzie, integruje ich wokół ważnych dla nich spraw, poprawia relacje pomiędzy mieszkańcami i władzami samorządowymi" - piszą sygnatariusze listu. I dodają: "Odnosimy niestety wrażenie, że budżet partycypacyjny – mogłoby się wydawać jeden z największych Pani sukcesów jako prezydenta m.st. Warszawy – coraz częściej zaczyna być traktowany instrumentalnie".

W opinii autorów listu, wiele projektów zostało zweryfikowanych negatywnie niesłusznie i bez przestrzegania postanowień Regulaminu BP. Pytany o przykłady, Piotr Skubiszewski, jeden z projektodawców opowiada WawaLove.pl o projekcie "Po prostu grilluj", który miał zostać zrealizowany w parku, do którego władze Ursynowa mają plany. Z tego powodu projekt został odrzucony. - A przecież według regulaminu projekty mają się zgadzać z istniejącymi planami, a nie takimi, które mają dopiero powstać - mówi mieszkaniec Ursynowa. Podobnych przykładów podaje więcej. - Urzędnik odrzuca projekt, bo jego tytuł miał więcej niż 15 wyrazów. Negatywnie oceniono projekt, bo nie miał dołączonego opisu przedmiotu zamówienia, choć takiego wymogu nie przewiduje Regulamin BP. Lub brak jest w uzasadnieniu jakiejkolwiek informacji o tym, dlaczego projekt został odrzucony - irytuje się Skubiszewski.

d3lpcrs

"To rozczarowujące i zniechęcające"

Zarzutów w liście jest więcej. Przede wszystkim dotyczą dziur w Regulaminie BP, które wykorzystują urzędnicy. - W naszej ocenie negatywna ocena dla prawie 53 procent projektów powinna niepokoić - mówi WawaLove.pl Skubiszewski. I dodaje, że w wielu przypadkach mogło dojść do naruszeń postanowień Regulaminu. - Tylko że tylko o Regulamin chodzi. To wszystko jest bardzo zniechęcające. Człowiek angażuje swoje siły, stara się poprawić jakość życia, ale nie zna wszystkich przepisów. - Od tego są urzędnicy, by nam pomóc się w nich rozeznać - podkreśla. - Tymczasem praktyka tegorocznej edycji budżetu partycypacyjnego na Ursynowie jest zupełnie inna i rozczarowująca. Takie działania w naszej opinii deprecjonują wartość budżetu partycypacyjnego i podważają sens angażowania się w oddolne inicjatywy społeczne - dodaje.

Stąd list do p ani prezydent . Sygnatariusze chcą, by nastąpiło "wzmocnienie nadzoru Centrum Komunikacji Społecznej nad przebiegiem procesu budżetu partycypacyjnego w dzielnicy Ursynów, a w szczególności nad procedurą rozpatrywania wniosków o ponowną weryfikację projektów od ich negatywnej oceny". - Wierzymy, iż ta procedura odwoławcza będzie miała realne zastosowanie i że projekty, które zostały niesłusznie ocenione negatywnie zostaną ponowne poddane rzetelnej weryfikacji - dodają autorzy.

d3lpcrs
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d3lpcrs
d3lpcrs