"Chcesz dostać?", czyli gdzie kończy się żart, a zaczyna groźba i strach [WIDEO]

Mężczyzna zaczepia przypadkowych warszawiaków i kolejno pyta: "Chcesz dostać? Może jednak chcesz dostać?". Wyraźnie przestraszeni i wycofani przypadkowi przechodnie, z ulgą oddychają dopiero po pewnym czasie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Chcesz dostać?", czyli gdzie kończy się żart, a zaczyna groźba i strach [WIDEO]

Od kilku lat mamy do czynienia ze stale rosnącą popularnością umieszczanych w sieci filmów, na których "youtuberzy" dzielą się z widzami swoimi żartobliwymi materiałami (tzw. "prankami"). Często bywa tak, iż śmiech u widzów próbuje się wywołać poprzez nabieranie przypadkowych, niczego nie podejrzewających osób. Mieści się to w kanonie żartu, o ile sytuacja dla "przypadkowego bohatera" jest niegroźna i również na jego twarzy pojawia się uśmiech. Gorzej rzecz się ma jeśli w celu wypromowania swojego "żartu", stosuje się groźby słowne i wywołuje strach u przechodniów.

Z tą ostatnią sytuacją mamy do czynienia w jednym z filmów na kanale "Brzoza TV", o którym poinformował nas nasz czytelnik. Autorzy programu postanowili zaprosić do swojego filmu osobę, która sama o sobie mówi - "warszawski dresik". Następnie, umięśniony mężczyzna zaczepia przypadkowych warszawiaków i kolejno pyta: "Chcesz dostać? Co? Może jednak chcesz dostać?". Wyraźnie przestraszeni i wycofani przypadkowi przechodnie, z ulgą oddychają dopiero, gdy po pewnym czasie z ust "warszawskiego dresika" pada: "(..) dobrą prace mam... chcesz dostać?".

Granica żartu

Z ust głównego bohatera filmu często padają obraźliwe słowa. Jednoznaczne i agresywne zachowanie, ma na celu wyłącznie wystraszenie przechodniów, którego w żaden sposób nie kompensuje puenta "żartu". Co więcej, zdaniem policji - zachowanie mężczyzny widocznego na filmiku może wyczerpywać znamiona gróźb karalnych (art.190 kk), zmuszania osoby do określonego zachowania (art.191 kk), a także przestępstwa naruszenia nietykalności (art. 217 kk) - mówi WawaLove podinsp. Katarzyna Balcer z sekcji prasowej stołecznej policji.

Jak twierdzi policja , - z uwagi na fakt, że przestępstwo określone w art. 191 kodeksu karnego ścigane jest z urzędu, materiał został już wcześniej przesłany do Wydziału Kryminalnego KSP, celem podjęcia czynności w sprawie - mówi podins. K. Balcer. Odniosła się także do gróźb karalnych, które pojawiają się w filmie. - W tym przypadku pokrzywdzony musi złożyć zawiadomienie o przestępstwie wraz z wnioskiem o ściganie karne sprawcy, groźby muszą być realne i wzbudzać u pokrzywdzonego obawę ich spełnienia - dodała.

Odpowiedzialność autorów

- Jeśli chodzi natomiast o odpowiedzialność osoby, która tego typu filmik wrzuca do sieci, to zgodnie z art. 81 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych rozpowszechnienie wizerunku osoby wymaga jej zgody. W przeciwnym razie osoba może dochodzić swoich praw na drodze cywilnoprawnej. Nadmieniam jednak, że powyższe uwagi należy traktować jako wstępne. Właściwa kwalifikacja czynów należy do funkcjonariusza prowadzącego postępowanie oraz nadzorującego je prokuratora - zaznacza podinsp. Katarzyna Balcer z sekcji prasowej stołecznej policji.

Mogło dojść do tragedii

Pomimo tego, iż żadna z uczestniczących w filmie osób nie ucierpiała fizycznie, taki żart mógł zakończyć się dramatycznie. Wystarczy wyobrazić sobie, iż bohater filmu natrafia na osobę, która cierpi na schorzenia kardiologiczne i posiada wadę zastawki serca, wówczas jednorazowy, silny wstrząs emocjonalny, mógł doprowadzić do tragedii. Wszyscy lubimy się śmiać, jednak róbmy to rozważnie, nie powodując u innych lęku i wielu innych obaw związanych z taką próbą.

Przeczytaj też:  Chciał oszukać kasyno na blisko milion zł. Wpadł na gorącym uczynku

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.