Trwa ładowanie...

Czy 14-latka musiała zginąć? Sprawę wyjaśnia prokuratura

Kulisy tragedii na Bielanach

Share
Czy 14-latka musiała zginąć? Sprawę wyjaśnia prokuratura
dyaqqwp

W 2016 roku Urząd Dzielnicy Bielany zaczął budować ścieżkę rowerową łączącą ul. Kolektorską z ulicą Gdańską. Była to realizacja wieloletnich próśb mieszkańców. Prac jednak nie dokończono, ścieżki nie oddano do użytku. Zbudowanego do tej pory kilkusetmetrowego pasa asfaltu nie zabezpieczono i nie oznaczono w żaden sposób. Kilka dni temu zjeżdżająca nim na rolkach 14-latka wpadła pod samochód. Zginęła na miejscu.

Tuż przed południem 31 marca policja otrzymała informację, że na stołecznej ulicy Gdańskiej doszło do tragicznego wypadku. 14-latka wpadła pod jadącego ulicą volkswagena passata. - Dziewczyna zginęła w wyniku zderzenia z pojazdem. Na miejscu prowadzona była reanimacja, lecz się nie powiodła - mówi WawaLove.pl oficer prasowy kom. Elwira Kozłowska. Sprawę przekazano żoliborskiej prokuraturze.

Próg zwalniający

- Mamy postępowanie w tej sprawie, odbędzie się sekcja zwłok dziewczynki. Badamy okoliczności zdarzenia - mówi prokurator Maja Kasperkiewicz-Radtke. Pytana o to, czy sprawa będzie badana pod kątem zaniedbania obowiązków przez urzędników miejskich, prokurator mówi: - Wniosek wpłynął dopiero wczoraj. Jest za wcześnie na szczegóły, będziemy zlecali dalsze czynności w tej sprawie.

Są też świadkowie zdarzenia. Według nich dziewczynka jadąc nieoddaną do użytku ścieżką rowerową dojechała do pasa ziemi. Tam straciła równowagę i wpadła na jezdnię. - Gdyby była tam jakaś barierka zabezpieczająca, może próg zwalniający, tam droga prowadzi w dół pod ostrym kątem. Gdyby miała się na czym zatrzymać, może by nie zginęła - mówi pragnący zachować anonimowość świadek zdarzenia.

dyaqqwp

Kierowca volswagena był trzeźwy. Nie wiemy, czy jechał za szybko. To wyjaśni prokuratura. Wiemy za to, że asfaltowa, nieoznakowana ścieżka prowadząca pod ostrym kątem w dół zabezpieczona była tylko niewielkim pasem ziemi. W grudniu 2016 roku miał się tu pojawić próg zwalniający. Nie pojawił się.

Ktoś nie pomyślał

- Ścieżka nie jest gotowa, nie została oddana do użytku. Została podjęta decyzja, by nie połączyć jej z ulicą Gdańską, własnie ze względu na bezpieczeństwo - tłumaczy WawaLove.pl rzeczniczka Urzędu Dzielnicy Małgorzata Kink. - To nie jest ścieżka dla rolkarzy, tylko dla rowerów, nie wolno nią jechać rolkami - podkreśla Kink. Tylko, że oficjalnie wciąż nie jest to oddana do użytku ścieżka rowerowa.

Pytana o to, czy asfaltowa droga była odpowiednio zabezpieczona, rzeczniczka mówi, że ten pas ziemi miał służyć do wyhamowania ewentualnych jadących. - Budowa śieżki rowerowej wymaga pozwoleń i zgód wielu jednostek miejskich. Nie udało się zdążyć w ubiegłym roku, przerwała nam zima. Rzeczniczka dodaje też, że w ubiegłym tygodniu Urząd Dzielnicy dostał od inżyniera ruchu uzgodniony projekt tej ścieżki. - Do końca maja ścieżka zostanie dokończona - mówi Kink i dodaje. - Może należałoby ją jakoś zabezpieczyć, postawić barierkę? Tylko, że jak ktoś chce wejść na tę ścieżkę, to wejdzie i żadne zabezpieczenia nie pomogą.

- Być może zabrakło wyobraźni. Być może to zaniedbanie robotników lub urzędników. Ktoś powinien wykombinować, że dzieci, których tu pełno, mogą urządzić sobie jazdę po tej niedokończonej i właściwie niczym nie zabezpieczonej ścieżce - mówi osoba, która była świadkiem tragedii. I dodaje: - Ktoś nie pomyślał.

dyaqqwp

Sprawę śmierci 14-latki bada żoliborska prokuratura.

dyaqqwp
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dyaqqwp
dyaqqwp