Trwa ładowanie...

Holenderski Ogród Kwiatowy w Łazienkach [WIDEO]

"Ma służyć pokazaniu tradycji holenderskiego zamiłowania do kwiatów, przyrody, do szeroko pojętego piękna, obecnego w Łazienkach"

Share
Holenderski Ogród Kwiatowy w Łazienkach [WIDEO]
dlxfvki

Z okazji Dnia Króla, obchodzonego w urodziny niderlandzkiego monarchy Wilhelma Aleksandra, w Łazienkach Królewskich w Warszawie otwarto niezwykły ogród.

Jego stworzenie zaproponował sam król. Wykonanie jest jednak owocem współpracy polsko-holenderskiej. - Przyjechał holenderski ogrodnik, zaplanowaliśmy ten ogród i jesienią posadziliśmy kilkadziesiąt tysięcy kwiatów - opowiada dyrektor Muzeum Łazienki Królewskie Tadeusz Zielniewicz. Wbrew temu, czego można by się spodziewać, nie są to jednak tylko tulipany. - Są tu użyte i rośliny cebulowe, krzewy, róże, byliny i rośliny wrzosowate - wymienia Marta Kawka, reprezentująca uczestniczącą w projekcie firmę Boot & Hortorus.

- Ogród Oranżeryjny to tradycyjnie nie tylko drzewka cytrusowe w drewnianych donicach, które były tam stawiane już za króla Stanisława Augusta, ale też kwiaty, byliny i krzewy, czyli bogactwo tego wszystkiego, co znajduje się na zewnątrz, i wewnątrz oranżerii, w której przechowuje się egzotyczne rośliny - powiedziała Barbara Werner, Główny Ogrodnik Łazienek Królewskich.

- Ogród holenderski ma służyć pokazaniu tradycji holenderskiego zamiłowania do kwiatów, przyrody, do szeroko pojętego piękna, obecnego w Łazienkach Królewskich, które od początku były związanie ze sztuką holenderską. Swój ślad w końcu XVII wieku pozostawił w Pałacu na Wyspie oraz w budynku Ermitażu, Holender Tylman z Gameren, który od 1664 roku pracował dla Stanisława Herakliusza Lubomirskiego, ówczesnego właściciela Ujazdowa. Ten świetnie wykształcony architekt był od 1672 roku na dworze króla Michała Korybuta Wiśniowieckiego, od którego otrzymał indygenat, stając się tym samym polskim szlachcicem - dodała Werner.

dlxfvki
dlxfvki

Podziel się opinią

Share
dlxfvki
dlxfvki