Jan Śpiewak trafi do więzienia za Mapę Reprywatyzacji? "Kolejna Próba zastraszenia"

"Chce zamknąć usta największemu ruchowi miejskiemu w Polsce"
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jan Śpiewak trafi do więzienia za Mapę Reprywatyzacji? "Kolejna Próba zastraszenia"

"Były wiceminister Obrony Narodowej w rządzie Jarosława Kaczyńskiego i prezes wpływowego think tanku Narodowe Centrum Studiów Strategicznych Jacek Kotas chce, by przewodniczący stowarzyszenia Miasto Jest Nasze Jan Śpiewak trafił za kratki z powodu publikacji Mapy Reprywatyzacji 2.0" - poinformował rzecznik stowarzyszenia Karol Perkowski. - Oprócz wytoczenia sprawy karnej Kotas publicznie groził, że w powództwie cywilnym będzie ubiegał się o 100 tys. zł od Jana Śpiewaka i 50 tys. od stowarzyszenia - dodaje. I podkreśla, że jest to "kolejna próba zastraszenia organizacji społecznej"

Stowarzyszenie **zaprezentowało we wrześniu** 2016 nową odsłonę słynnej Mapy Warszawskiej Reprywatyzacji, przedstawiającą powiązania polityków, urzędników, prawników i osób prywatnych z biznesem reprywatyzacyjnym. 

- Jesteśmy przerażeni skalą powiązań oraz głębokością i rozległością patologii reprywatyzacyjnych. Wszystkie elementy mapy zostały przez nas starannie sprawdzone i stanowią rzetelne źródło wiedzy na temat kulisów reprywatyzacji - mówili na zorganizowanej wówczas konferencji członkowie stowarzyszenia. Interaktywna mapa przedstawia osoby połączone wzajemnymi zależnościami i relacjami biznesowymi - w tym sędziów, urzędników, biznesmenów czy funkcjonariuszy publicznych. Na mapie figuruje 30 osób, w tym Jacek Kotas.

"Nie przekroczyli granicy wolności słowa”

Pierwsza wersja mapy **powstała ponad dwa lata temu** . I narobiła sporo zamieszania - jeden z głównych bohaterów mapy, biznesmen i "odzyskiwacz" kamienic, Maciej Marcinkowski, pozwał za nią warszawskich aktywistów. Sąd Rejonowy Warszawa-Śródmieście ogłosił jednak w maju tego roku, że **reprezentanci stowarzyszenia są niewinni** . Wcześniej, w marcu, Sąd Apelacyjny uniewinnił przedstawicieli MJN w powództwie cywilnym. Według sądu, przewodniczący i wiceprzewodniczący Miasto Jest Nasze "nie przekroczyli granicy wolności słowa”, a "z racji wykonywanej przez pozywającego biznesmena profesji", "pewne powiązania ze światem polityki są rzeczą oczywistą i niezaprzeczalną". Sąd stwierdził ponadto, że tworząc mapę, stowarzyszenie "działało w interesie publicznym".

Podobne zarzuty wytoczył Jacek Kotas tuż po opublikowaniu drugiej części mapy. - Publiczne groził, że za oskarżeniem z kodeksu karnego pójdzie jeszcze pozew cywilny zarówno przeciwko samemu stowarzyszeniu jak i Janowi Śpiewakowi. Suma pozwu bagatela 150 tysięcy złotych - podkreśla rzecznik MJN. I dodaje: - Jest to kolejna próba zastraszenia organizacji społecznej. Pan Jacek Kotas działa w opozycji do gwarantowanej przez konstytucję wolności słowa i chce zamknąć usta największemu ruchowi miejskiemu w Polsce, jakim jest Miasto Jest Nasze. 

Na Mapie Warszawskiej Reprywatyzacji 2.0  MJN wskazuje na możliwe powiązania byłego polityka PiS-u i obecnego szefa fundacji NCSS z Rosją, służbami dyplomatycznymi afrykańskiej dyktatury z placówką w Moskwie, a nawet światem przestępczym. Po opublikowaniu mapy, Jacek Kotas złożył w sądzie pozew przeciwko stowarzyszeniu Miasto Jest Nasze

- Jesteśmy gotowi na sądową batalię z panem Jackiem Kotasem - informuje Karol Perkowski. I dodaje, że wszystkie powiązania na mapie "są udokumentowane publicznymi danymi z Krajowego Rejestru Sądowego, informacjami ze stron internetowych instytucji i danymi z ksiąg wieczystych".

**Przeczytajcie więcej o warszawskiej reprywatyzacji**

Podziel się
Podziel się
Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.