Kontrowersyjna reklama rajstop na warszawskich ulicach

Kobieta w pończochach, trumna i cytat z ks. Twardowskiego.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kontrowersyjna reklama rajstop na warszawskich ulicach

Wzywająca kobieta, cmentarz, trumna i cytat "Śpieszmy się kochać ludzi/ tak szybko odchodzą". Te cztery elementy autor billboardu i firma Adrian powiązała z rajstopami. Kontrowersyjna reklama szokuje i wzbudza wiele kontrowersji.

- Reklama przynajmniej niesmaczna. Proponuję pójść krok dalej i zrobić zbliżenie rajstop w trumnie - komentuje internautka Joanna. - Masakra. Państwa marketingowcy powinni zmienić branżę - dodaje Karolina. - Co autor miał na myśli? To reklama rajstop/pończoch czy zakładu pogrzebowego? - zastanawia się internauta Karol.

Na to pytanie odpowiedziała właścicielka firmy w rozmowie z Wirtualnymi Mediami. - Starałam się powiedzieć, że życie biegnie nieubłaganie. Że gonimy często za rzeczami, które z pewnej perspektywy nie mają najmniejszego znaczenia. Że jesteśmy dla siebie niemili i nietolerancyjni. A kiedy kogoś zabraknie, wówczas zdobywamy się na refleksję i próbę usprawiedliwienia siebie. Motto zaczerpnięte od księdza Twardowskiego idealnie wpisywało się w klimat tego billboardu. To kolejny, społeczny wymiar tej kampanii - tłumaczy Małgorzata Rosołowska-Pomorska, właścicielka firmy Adrian.

Takie argumenty nie trafiają do internautów, którzy często są klientami firmy. - A wzorek na rajstopach to chyba jedna z tych najmniejszych rzeczy, prawda? Przesympatyczna antyreklama produktu. Gratuluję pani odwagi - napisała Marzena na profilu firmy na jednym z popularnych portali społecznościowych. - Przeczytałam ,,co autor ma na myśli'', ale dalej jestem zażenowana - kwituje internautka Iwona.

Przeczytaj też: Jesienny Warszawski Test Coopera. Sprawdź swoją kondycję

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.