"Kpina z państwa", "państwo z kartonu". Protesty ws. wycinki drzew w stolicy

"Apelujemy do warszawskiego ratusza: obudźcie się"
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"Kpina z państwa", "państwo z kartonu". Protesty ws. wycinki drzew w stolicy

- Wycinają drzewa w celach biznesowych, bo chcą postawić sobie jakiś hotel, a jedyne czym możemy im zagrozić, to jest mandat. To jest kpina z polskiego państwa. To jest państwo z kartonu - powiedział Jan Śpiewak ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze odnosząc się do kontrowersyjnej wycinki drzew przy ul. Nowogrodzkiej oraz nowelizacji ustawy o ochronie środowiska.

Przypomnijmy. Blisko 10 drzew, w tym również te o obwodzie powyżej 100 cm oraz krzewy, w których znajdowały się stanowiska lęgowe ptaków,  **zostało wyciętych przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście** , mieszczącym się przy Nowogrodzkiej 43.

Na miejscu interweniowali w tej sprawie członkowie stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. Reprezentujący je Maciej Czapliński opowiadał WawaLove.pl: - Mieszkańcy usłyszeli piły wcześnie rano, tuż po godz. 8. Wówczas nas powiadomili. Gdy dotarliśmy na miejsce po godz. 9., było już po wszystkim. Wycięto wszystkie drzewa, w tym na pewno jedno takie, które miało więcej niż 100 cm w obwodzie.

Według znowelizowanej ustawy o ochronie środowiska (tzw. ustawy Szyszki) nie wolno wycinać drzewa bez zezwolenia, jeśli na wysokości 130 cm jego obwód przekracza 100 cm lub gdy teren, na którym rośnie, przeznaczony jest na działalność gospodarczą.

Teren przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście został sprywatyzowany, należy obecnie do prywatnego inwestora, który chce w tym miejscu postawić biurowiec. - Prawo zostało złamane. Drzewa zostały wycięte w celach gospodarczych - poinformowali członkowie stowarzyszenia. Zapowiedzieli, że stowarzyszenie będzie składało oficjalne powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w tym miejscu.

Wśród posłów, którzy podpisali: Sasin, Krajewski

- Żądamy natychmiastowej nowelizacji tej ustawy. Tak, by to nie deweloperzy, nie aferzyści korzystali, ale żeby była wprowadzona ochrona drzew, ochrona dobra publicznego, jakim są drzewa i całe środowisko naturalne - mówi na dzisiejszej konferencji członek stowarzyszenia Jan Śpiewak.

MJN podkreślało, że projekt nowelizacji ustawy o ochronie środowiska był projektem poselskim. Zaprezentowano listę posłów, którzy się pod nim podpisali. - Wśród tych posłów, są posłowie Prawa i Sprawiedliwości związani z warszawskim samorządem. Nawet ci wymieniani w gronie kandydatów na stanowisko prezydenta Warszawy, jak poseł Sasin, czy poseł Krajewski - mówił Karol Perkowski z MJN. - Nie odpuścimy tym posłom. Będziemy do nich pisać o każdym przypadku wycinki, która jest prowadzona na podstawie tego prawa. Będzie to udokumentowane i trafi do tych posłów, by wiedzieli pod jakim prawem się podpisali i jakie są efekty ich działalności, jeśli chodzi o prawodawstwo w naszym mieście - dodał Perkowski. 

Nie tylko Miasto Jest Nasze

Do wycinki drzew odnieśli się też członkowie warszawskiego okręgu Partii Razem, którzy zorganizowali protest przed warszawskim ratuszem. - Prawo i Sprawiedliwość pod zasłoną sejmowej awantury przepchnęło w Sali Kolumnowej prawo, które pozwala na bezkarną rzeź drzew na terenie całego kraju. Stołeczny ratusz natomiast kolejny raz nie potrafił ochronić terenów zielonych za pomocą planów zagospodarowania przestrzennego. Wczoraj był tu miły skwer, dziś jest ściernisko. Za naszymi plecami widać, do czego doprowadził w Warszawie PO-PiS. To efekt bezmyślności ministra z PiS odpowiedzialnego za ochronę środowiska i bezczynności warszawskiego ratusza rządzonego przez PO – mówiła dziś przed Urzędem Dzielnicy Śródmieście Julia Zimmermann, członkini zarządu krajowego partii Razem. 

- Apelujemy do warszawskiego ratusza: obudźcie się! Skwer przy Nowogrodzkiej udałoby się uratować mikroplanem zagospodarowania przestrzennego, o który apelowali miejscy aktywiści. Jeśli nie zaczniemy dbać o nasze miasto, ockniemy się w przestrzeni pełnej dymu i spalin - dodał Martin Saczek, członek okręgu warszawskiego partii Razem. 

Razem zobowiązało się, że w przyszłym Sejmie zgłosi ustawę przywracającą zakaz dzikiej wycinki. A już teraz apeluje do warszawskiej Rady Miasta, aby chroniła zielone enklawy przez uchwalanie planów zagospodarowania przestrzennego.

Podziel się

Grafika przygotowana przez Miasto Jest Nasze

Przeczytajcie:  Tną drzewa na potęgę. Często nie zwracając uwagi na nowe przepisy

 

Podziel się
Podziel się
Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.