Na Mokotowie grasuje pedofil? "Ostrzeżcie swoje dzieci!"

Policja potwierdza zgłoszenie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Na Mokotowie grasuje pedofil? "Ostrzeżcie swoje dzieci!"

"Ostrzeżcie swoje dzieci!" - apeluje na Facebooku matka jednego z chłopców, który bawiąc się z kolegą na górce przy ul. Czerniakowskiej w Warszawie, został zaczepiony przez starszego mężczyznę, który zaproponował mu ogrzanie się w samochodzie. Policjanci prowadzą czynności wyjaśniające.

"Mój syn był w piątek z kolegą na górce przy ul.Czerniakowskiej 50, przy przedszkolu. Zjeżdżali po śniegu na różnych sprzętach. Podszedł do nich jakiś stary pan w wieku ok.50-60 lat i zapytał, czy nie jest im zimno i czy nie chcieliby się ogrzać u niego w samochodzie. Chłopcy uciekli. Ostrzeżcie swoje dzieci!!!" - prosi matka jednego z zaczepianych człopców.

Policja potwierdza

- Do dzielnicowego zgłosiła się kobieta, która poinformowała o takim zajściu. Policjant w czasie swojego obchodu zwracał uwagę na miejsca wskazane przez matkę. Teraz, kiedy spadł śnieg i warunki pozwalają na jazdę na nartach w tym rejonie, obejmiemy ten teren szczególnym nadzorem, także w kontekście zbliżających się ferii zimowych - mówi WawaLove.pl kom. Joanna Banaszewska z mokotowskiej komendy.

- Na razie nie wpłynęły do nas kolejne zgłoszenia w tej sprawie. Poinformowaliśmy także kobietę, że jeśli zachowanie tego mężczyzny w jakikolwiek sposób wywołało niepokój dziecka, aby zgłosiła sprawę oficjalnie, a nie tylko do dzielnicowego - dodała Banaszewska.

Brak monitoringu

- Kontrolujemy wskazane miejsca. Niestety nie ma tam kamer, są tam chyba jedynie atrapy takich urządzeń, niemniej sprawdzamy wszystkie okoliczne miejsca, aby wyjaśnić tę sprawę - mówi WawaLove.pl st. asp. Marcin Jasiński, z komendy rejonowej policji Warszawa II.

- To było na Czerniakowskiej w podwórku - koło przedszkola. Kamery tam są, tyle że atrapy - potwierdza słowa policji pani Paulina, która mieszka w pobliżu. - Mieliśmy nadzieję, że uda się coś zobaczyć na monitoringu, niestety te kamery nie działają - denerwuje się pani Agata, matka zaczepianego dziecka.

Na przestrzeni kilku dni post pani Agaty udostępniło blisko 400 osób. - Dziękuję za wiadomość, już przekazałam swoim dzieciakom - pisze pani Dorota. Policja apeluje o przestrzeganie dzieci przed rozmowami z nieznajomymi i zgłaszanie podobnych sytuacji.

Źródło: (facebook.com)

Przeczytaj też:  Masz stary piec? Możesz otrzymać od miasta nawet 20 tys. zł

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.