Trwa ładowanie...
d2mieqy

Picie alkoholu nad Wisłą. Sąd Najwyższy rozstrzygnie, co nazywamy "ulicą"

Marek Tatała: "Jeśli sprawa piwa za 3 złote trafia do Sądu Najwyższego, to chyba coś jest z tym prawem nie tak"
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Picie alkoholu nad Wisłą. Sąd Najwyższy rozstrzygnie, co nazywamy "ulicą"
d2mieqy

Sąd Najwyższy ma odpowiedzieć na pytanie prawne o definicję „ulicy”, na której w myśl ustawy o wychowaniu w trzeźwości nie wolno pić alkoholu - zdecydował w czwartek sąd, rozpatrujący odwołanie Marka Tatały obwinionego o picie piwa na schodach stołecznego bulwaru.

Sprawa ta ciągnie się od ponad roku. W lipcu 2015 roku Tatała z butelką piwa udał się na schodki leżącego na lewym brzegu Wisły Bulwaru Flotylli Wiślanej między mostem Poniatowskiego a Łazienkowskim. Po jakimś czasie zaczepili go policjanci i ukarali za naruszenie ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Marek Tatała mandatu nie przyjął i postanowił się odwołać do sądu.

Czy bulwary to ulica

d2mieqy

Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie miał wydać wyrok w sprawie apelacji Marka Tatały od wyroku Sądu Rejonowego z kwietnia, w którym SR uznał za wykroczenie picie przezeń piwa, przyjmując że Bulwar Flotylli Wiślanej jest w rozumienia prawa "ulicą" - czyli jednym z miejsc, gdzie spożywanie alkoholu jest wykroczeniem.

Przed SR obwiniony wskazywał, że bulwar to betonowy obiekt oddalony od ulicy. Wykazywał, że nie ma podstaw, by uznać go za ulicę, więc nie jest to miejsce wskazane w ustawie o wychowaniu w trzeźwości. Sąd Rejonowy jednak uznał Tatałę za winnego naruszenia ustawy , ale odstąpił od ukarania go - uznając, że jego pobudki "nie były niskie", bo chodziło o "przetestowanie systemu", czyli doprowadzenie do wyroku, by usunąć wątpliwości prawne.

Definicję ulicy SR znalazł w rozporządzeniu Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji ws. ewidencji ulic i budynków: "Ulica to wydzielony pas terenu posiadający swoją nazwę, przeznaczony do ruchu pojazdów i ruchu pieszych. Może to być też most, aleja albo właśnie bulwar" – wskazał SR. Ze Słownika Języka Polskiego wynika zaś, że bulwar to "obmurowanie zabezpieczające brzeg rzeki lub morza, a także ulica nabrzeżna, wzdłuż tego obmurowania". "Działanie obwinionego stanowi czyn zabroniony, bo jest to spożywanie alkoholu na ulicy - o nazwie Bulwar Flotylli Wiślanej" - uznał SR.

Ustawa o trzeźwości bez definicji "ulicy"

Tatała odwołał się do decyzji SO, wnosząc o uniewinnienie. Zwrócił uwagę m.in., że inna jest definicja ulicy według ustawy o drogach publicznych. Jako argument wkazywał też m.in., że policja pozwala kibicom w dniu meczów na picie piwa w miejscach publicznych.

d2mieqy

SO zapyta więc SN, czy pod pojęciem ulicy, na której nie wolno pić alkoholu, należy rozumieć definicję z rozporządzenia MAiC - jako wydzielony pas terenu z urzędową nazwą, przeznaczony do ruchu pieszego lub pojazdów, czy też jako drogę na terenie zabudowy lub przeznaczonym do zabudowy - jak stanowi ustawa o drogach publicznych.

Jak mówiła sędzia SO Beata Wehner w uzasadnieniu wystąpienia do SN, skoro ustawa o wychowaniu w trzeźwości nie podaje definicji "ulicy", to trzeba ją znaleźć w innych przepisach prawa, ale definicja przyjęta przez SR nie jest jedyna. Dlatego sędzia uznała, że "wyłoniło się tu zagadnienie prawne wymagające wykładni Sądu Najwyższego".

Sędzia dodała, że to, czym jest ulica, należy oceniać z rozwagą, gdyż skutkuje to odpowiedzialnością dla obywatela. Zaznaczyła, że ustawy o wychowaniu w trzeźwości nie można interpretować rozszerzająco, lecz "bardzo wąsko". "- W sensie społecznym rozstrzygnięcie jest istotne nie tylko dla skarżącego – powiedziała.

"Może powstanie precedens?"

Marek Tatała (prywatnie założyciel inicjatywy "Legalnie nad Wisłą") w rozmowie z WawaLove.pl wyraził nadzieję, że SN wyda wykładnię proobywatelską, która przesądzi, że bulwary nie są ulicą. Zwrócił tez uwagę, że sędzia odwołała się do swobód obywatelskich.

d2mieqy

Uchwała trzech sędziów Sądu Najwyższego wiąże sąd, który zadał pytanie prawne; inne sądy mogą ją brać pod uwagę, choć nie muszą. Stanowisko SN niewyrażone w formie uchwały jest tylko jednym z poglądów prawnych. Dopiero wpisanie danej uchwały SN do tzw. księgi zasad prawnych wiąże wszystkie składy SN co do konkretnego zagadnienia.

- Sąd wybierał, która z definicji powinna być stosowana w ustawie - mówi Tatała w rozmowie z WawaLove.pl. -To pokazuje jak wygląda nasz system prawny. Jest masa przepisów i nie wiadomo właściwie jak je interpretować. Tatała dodaje, że nie spodziewał się dzisiejszego obrotu spraw. - Jeśli sąd uzna, że bulwar jest ulicą lub że schody nad bulwarem też są ulicą, to może uznać też, że wszystko wokół Wisły jest ulicą - mówi. Jest jednak optymistą. - Może wyrok w tej sprawie ustanowi pewien precedens lub stworzone zostaną przepisy pozwalające wypić legalnie piwo nad Wisła? - pyta. - Jedno jest pewne - dodaje - jeśli sprawa piwa za trzy złote trafia do Sądu Najwyższego, to chyba coś jest z tym prawem nie tak.

Źródło: WawaLove.pl/PAP

Przeczytajcie też: W sobotę protest przy PKiN."Ludzi kultury i polityków powinna oddzielać podwójna linia ciągła"

d2mieqy

Podziel się opinią

Share

d2mieqy

d2mieqy