13-11-2017 (13:41)

Podczas Marszu Niepodległości rzucili butelką po wódce i wybili szybę w domu, gdzie były dzieci. "Córeczki długo płakały"

"Z mostu podczas tej imprezy leci wszystko m.in. butelki, race, petardy".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podczas Marszu Niepodległości rzucili butelką po wódce i wybili szybę w domu, gdzie były dzieci. "Córeczki długo płakały"

- To naprawdę nie dla wszystkich jest spokojna i bezpieczna manifestacja - mówi WawaLove.pl o Marszu Niepodległości pan Norbert, mieszkaniec stolicy. W trakcie marszu ktoś rzucił butelką po wódce i wybił szybę w oknie jego mieszkania. - Przerażone córeczki długo płakały - dodaje mężczyzna.

W ubiegłą sobotę na ulicach Warszawy świętowano 99. rocznicę odzyskania niepodległości. Jednym z głównych wydarzeń tego dnia był Marsz Niepodległości zorganizowany przez środowiska narodowe. Uczestnicy oprócz transparentów i biało-czerwonych flag mieli przy sobie flary, race i petardy. Co chwilę ulice wypełniał biały dym, a huk petard odbijał się od ścian bloków.

Pochód ruszył o godz. 15 spod Pałacu Kultury i Nauki, przeszedł przez rondo Dmowskiego, Aleje Jerozolimskie i wszedł na most Poniatowskiego. To właśnie przy moście mieszka pan Norbert, dokładnie w bloku w al. 3 Maja. Pech chciał, że okna jego domu znajdują się na wysokości mostu.

Pan Norbert planował wyjechać poza Warszawę na czas marszu. Jednak jego żona, przypominając mu incydent podczas zeszłorocznego Marszu Niepodległości, gdy petarda rzucona przez jednego z uczestników wybuchła na ich balkonie, namówiła go do pozostania w mieszkaniu. - Zdecydowaliśmy pilnować swojego dobytku. I stało się - mówi WawaLove.pl pan Norbert. - Ktoś z mostu podczas marszu przed godziną 18 rzucił nam butelką po wódce w okno balkonowe i wybił szybę. Widziałem tłum ludzi z flagami idący na stadion. Mam dwie małe córeczki, które w tym momencie były same w pokoju, przerażone długo płakały - opowiada.

Podziel się

Fot. mat. prywatne

Pan Norbert nie kryje niezadowolenia. - Z mostu podczas tej imprezy leci wszystko m.in. butelki, race, petardy. Chwilę wcześniej widziałem uciekających pod mostem ojca z małym, płaczącym chłopcem, a pod ich nogami wybuchły petardy. To naprawdę nie dla wszystkich jest spokojna i bezpieczna manifestacja - podsumowuje.

Na miejsce wezwał policję. Funkcjonariusze zrobili oględziny miejsca i zabezpieczyli ślady. - W komendzie rejonowej Warszawa Śródmieście prowadzone są czynności w sprawie uszkodzenia szyby w oknie przy al. 3 Maja w kierunku przestępstwa - potwierdził informację Robert Koniuszy z KSP. Na razie nie wiadomo, kto rzucił butelką w kierunku bloku.

Narażone środowisko

WawaLove.pl skontaktowało się z organizatorami Marszu Niepodległości. - Nie pochwalamy wandalizmu. Jednak trudno nam się do tego ustosunkować, nawet nie wiemy, czy ten fakt się wydarzył i miał miejsce podczas Marszu Niepodległości - mówi WawaLove.pl Damian Kita, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Marszu Niepodległości.

- Jeżeli sprawcami byliby uczestnicy Marszu Niepodległości, czy organizatorzy zapłacą właścicielowi lokalu za wyrządzone szkody? - dopytuję.

- Jesteśmy środowiskiem, które jest narażone na wiele prowokacji z każdej strony i nie mamy pewności, czy taki fakt miał miejsce. Musimy poznać sprawę. Nie znamy szczegółów. Jest to dla nas zaskoczeniem. Po prostu chcielibyśmy poznać sprawę, jeśli jest to możliwe.

Jesteś świadkiem zdarzenia w Warszawie, które jest dla Ciebie ważne? Widzisz coś ciekawego? Skontaktuj się z nami przez Facebooka lub na wawalove@grupawp.pl.

Przeczytaj też: "Ostatni marsz faszystów w Warszawie odbył się w 1939 roku, a falanga jest symbolem Marynarki Wojennej". Tak twierdzi poseł Kukizu201915

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.