Trwa ładowanie...
d61n8sl

Podniesienie opłat za parkowanie nie wystarczy. "Nikt nie będzie płacił"

"Opłaci się zaryzykować i nie wnosić opłaty"
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podniesienie opłat za parkowanie nie wystarczy. "Nikt nie będzie płacił"
d61n8sl

Podniesienie opłat za parkowanie bez jednoczesnego zwiększenia kar za niedokonanie opłaty jest nielogiczne - tak uważają niektórzy samorządowcy. A takie właśnie zmiany przewiduje projekt zmian ustawy drogach przygotowany przez wicepremiera Morawieckiego dotyczący podniesienia stawek za parkowanie w centrach miast.

Przypomnijmy: Zmiany w ustawie o drogach publicznych przewidują stworzenie zupełnie nowej strefy parkowania na obszarze tzw. zabudowy śródmiejskiej. Parkowanie w centrach dużych miast będzie kosztowało nawet 9 zł za pierwszą godzinę. Taką stawkę przewiduje projekt wicepremiera Morawieckiego. Opłaty w tych strefach nie będą mogły przekraczać trzykrotności obecnych stawek opłat w zwykłej strefie parkowania. W przypadku warszawy oznacza to, że pierwsza godzina parkowania będzie mogła kosztować nawet 9 zł. Druga i każda kolejna będą droższe.

Za obszar zabudowy śródmiejskiej należy uznać obszar funkcjonalnego śródmieścia, który stanowi faktyczne lub przewidziane w planie miejscowym centrum miasta lub dzielnicy w mieście o liczbie ludności powyżej 200 tys. mieszkańców - czytamy w projekcie ministerstwa.

d61n8sl

Gdzie leży ścisłe centrum?

Do pomysłów ministra sceptycznie odnoszą się drogowcy. - Samorządy są na tyle różne, że powinny mieć elastyczność ws. płatnego parkowania. Choćby po to, by racjonalnie prowadzić politykę finansową w tym zakresie - mówi WawaLove Mikołaj Pieńkos, rzecznik stołecznego Zarządu Dróg Miejskich . - Przykładem może być tu weekend, gdy samochodów jest dużo mniej - dodaje rzecznik. W propozycjach MFiR znaleźć można zapis przewidujący wprowadzone nowych opłat nie tylko w dni robocze, ale również w weekendy.

Nie wiadomo też, co oznacza określenie "ścisłe centrum". W przypadku stolicy, nie ma nawet jednej definicji centrum miasta. Dla niektórych będzie to skrzyżowanie Marszałkowskiej z Alejami Jerozolimskimi, czyli rondo Dmowskiego. Urbaniści (też nie wszyscy) ścisłym centrum nazywają kwartał ulic wokół Pałacu Kultury i Nauki (ograniczony Marszałkowską, Alejami Jerozolimskimi, Emilii Plater i Świętokrzyską). Dla innych jeszcze będzie to obszar istniejącej w latach 1994-2002 gminy Warszawa-Centrum obejmującej aż 7 obecnie istniejących dzielnic. Jej powierzchnia wynosiła ok. 122 mkw (to ok. miliona mieszkańców). - Mam nadzieję, że decyzję co do obszaru ministerstwo pozostawi samorządom - dodaje Maciej Pieńkoś.

"Nikt nie będzie płacił"

Obecne stawki były ustalane 14 lat temu. Nie uwzględniano inflacji, więc zarówno same opłaty za parkowanie, jak i mandaty za niedokonanie opłaty są tragicznie niskie. Całodzienne parkowanie to koszt rzędu 32 złotych, zaś mandat wynosi 50 zł. - Doszło do sytuacji, gdy opłaca się zaryzykować i nie wnosić opłaty. To musi się zmienić. Jeśli jednak podniesiemy stawki za parkowanie, ale nie podniesiemy kwot mandatów, to nikt już nie będzie płacił za parkowanie - uważa urzędnik. Wyobraźmy sobie sytuację, gdy dzienne parkowanie to koszt rzędu 100 zł, a mandat dalej wynosi 50. Pytanie: co się bardziej opłaca?

d61n8sl

Według ministerstwa, oficjalnym uzasadnieniem zmian w ustawie jest próba odkorkowania centrów największych miast w Polsce oraz ochrona środowiska. Miasta, w których miałyby powstać strefy parkowania na obszarze zabudowy śródmiejskiej to, oprócz Warszawy, m.in. Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań czy Gdańsk.

Przeczytajcie też: Zbigniew Wodecki gra na dachu przystanku w centrum Warszawy

d61n8sl

Podziel się opinią

Share

d61n8sl

d61n8sl