Trwa ładowanie...

Postrzelenie na Grochowie. "Na szczęście dostałem w nogę, a nie oko lub głowę"

Postrzelenie na Grochowie. Sprawca oddał strzał z broni ASG. Policja prowadzi śledztwo w tej sprawie.
Share
Postrzelenie na Grochowie. "Na szczęście dostałem w nogę, a nie oko lub głowę"
d3j2tco

Uzbrojony mężczyzna "terroryzuje" mieszkańców warszawskiego Grochowa. Napastnik używa broni gładkolufowej strzelając do napotkanych celów. Przed kilkoma dniami omal nie doszło do tragedii. Wystrzelony pocisk mógł zranić dziecko, które stało na linii strzału mężczyzny. W czwartek jeden z mieszkańców Grochowa nie miał już tyle szczęścia, został postrzelony w nogę podczas joggingu. Mieszkańcy obawiają się o własne zdrowie.

Sprawę mężczyzny strzelającego z broni ASG nagłośniła przerażona matka, która na facebookowej grupie mieszkańców Grochowa opisała sytuację, która dotknęła ją osobiście. Na ul. Siennickiej o mały włos jej dziecko nie zostałoby zranione przez pocisk z broni. Mężczyzna szedł ulicą i strzelał. - Na linii strzału była moja córka. Zgłosiłam od razu sprawę na policję. Przyjechał patrol, ale oczywiście tego mężczyzny już nie było. Spisali zeznania i na tym sprawa się zakończyła - mówiła serwisowi iPragaPoludnie.pl pani Joanna.

Sytuacja powtórzyła się w czwartek. Niestety, tym razem mężczyzna został postrzelony w nogę. Zdenerwowany opisał zajście na Facebooku. Cezary - znany w sieci jako "Grochowski Ninja", nie zamierza zamieść sprawy pod dywan. Zachęca do grupowego zgłoszenia sprawy na policję i tym samym ukrócenie procederu sprawcy.

d3j2tco

Sprawą zajmuje się policja

- Obecnie nie mamy w komendzie żadnego zawiadomienia o popełnieniu przestępstwa w sensie procesowym. Zgłosiła się do nas pani, która tylko poinformowała o sprawie. Policjanci pojechali na miejsce, jednak z powodu braku śladów, czynności zostały zakończone. Jak wspomniałam, nikt do nas zawiadomienia karnego nie zgłosił, jednakże mamy już informację, że dziś w godzinach wieczornych najprawdopodobniej na komendę przyjdzie pani, która złoży takie zawiadomienie - mówi WawaLove.pl kom. Joanna Węgrzyniak z sekcji prasowej stołecznej policji.

- Niezależnie od tego, policjanci wykonują czynności związane z ustaleniem ewentualnego sprawcy oraz okoliczności opisywanych zdarzeń. Staramy się dotrzeć do osób, które były świadkami, bądź są pokrzywdzonymi w tej sprawie. Apelujemy o to, by takie osoby się do nas zgłaszały. Wówczas dużo łatwiej będzie ustalić dokładny rysopis sprawcy oraz konkretne okoliczności i szczegóły zdarzeń. Bardzo prosimy o pomoc, a my niezależnie od tego prowadzimy swoje śledztwo - dodała Węgrzyniak.

"Na szczęście dostałem w nogę"

- Nie wiem od kiedy ten mężczyzna strzela do ludzi. Mnie postrzelił na rogu ul. Kaleńskiej i Grochowskiej. Niestety nie widziałem sprawcy, gdyż strzelał z samochodu i był to wieczór. Inni twierdzili, że to mężczyzna około 40-stki. Jest pomysł, że jeśli znajdzie się więcej osób poszkodowanych, pójdziemy zgłosić grupowo sprawę na policję, ponieważ w tej sytuacji występuje minimalna szkodliwość czynu i Policja może to zignorować. Nie jest przyjemne bieganie po okolicy, ze świadomością, że można zostać postrzelonym - mówi WawaLove.pl Cezary, znany w sieci jako "Grochowski Ninja".

d3j2tco

- "Na szczęście" dostałem w nogę, a nie oko lub głowę. Wówczas byłoby gorzej. Nie jest to bezpieczne, zatem ktoś powinien coś z tym zrobić. Osobiście miałbym ochotę na dokonanie czynu zabronionego, ale nie chcę trafić do więzienia - dodał Cezary.

Posiadanie tej broni jest legalne

Posiadanie replik broni typu ASG (Air Soft Gun) jest w Polsce dozwolone. Tego rodzaju broń używana lub tylko noszona w miejscach publicznych, może wywoływać strach wśród mieszkańców, ponieważ wygląda identycznie jak jej prawdziwy odpowiednik. Ponadto bezmyślne użycie może powodować bardzo poważne obrażenia ciała. Z informacji zebranych na facebookowej grupie "Grochów", świadków zdarzenia jest co najmniej kilkunastu, co miejmy nadzieje przyczyni się do zatrzymania sprawcy oraz jego przykładnego ukarania.

Źródło: (WawaLove.pl/Facebook/iPragaPoludnie.pl)

d3j2tco

Przeczytaj też: Użyli noża i... tłuczka do mięsa. Dotkliwe pobicie na Grochowie

d3j2tco

Podziel się opinią

Share
d3j2tco
d3j2tco