Przyniósł fotel ze śmietnika. Znalazł coś bardzo cennego

Pan Mariusz wziął stary fotel ze śmietnika i postawił go w salonie. Gdy wcisnął głębiej rękę między oparciem, a siedzeniem znalazł kartkę z 1974 roku. - Obejmuje z dniem dzisiejszym obowiązki: planisty grupy, kronikarza, humorysty - czytamy z kartki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Przyniósł fotel ze śmietnika. Znalazł coś bardzo cennego
(Materiały prasowe)

- Pan Mariusz znalazł mebel na jednym z żoliborskich śmietników - poinformował portal tvnwarszawa.pl. Dodaje, że w trakcie czyszczenia zabytku, znalazca natrafił na kartkę, na której widniał konkretny plan podpisany jako "JS".

- Chciałem mieć duży fotel z porządnym oparciem. Tego najwyraźniej nikt już nie chciał. Może komuś się znudził albo już nie pasował. Zabrałem go do domu – tłumaczył tvnwarszawa.pl Mariusz Mikuliński. Dodaje, że w tych starych fotelach, między oparciem a siedzeniem była taka dziura. - Jako dziecko wciskałem tam zabawki. A kiedy ratowałem ze śmietnika poprzedni fotel to w tej dziurze znalazłem kartkę owiniętą w szmatę, a na niej dane jakiegoś dłużnika. Dlatego i tym razem starałem się wszystko stamtąd wymieść - opowiada pan Mariusz. Podkreśla, że i tym razem się nie zawiódł. - Choć pierwsze "trofea" nie zachwycały: długopis i lista zakupów. Trzeba było pogrzebać trochę głębiej. I jest. Kartka, a na niej konkretny plan podpisany tylko "JS" - wyjaśnia mężczyzna.

Na znalezionej kartce możemy przeczytać plan wakacji w Bieszczady prawdopodobnie ze znajomymi. W notatce widnieje data 16 maj 1974 rok. - Obejmuje z dniem dzisiejszym obowiązki: planisty grupy, kronikarza, humorysty. Pierwsze zadanie: zakupić 3 grube zeszyty. W terminie 7 dni zestawić listę szczegółową wyposażenia + ewent. uwagi koncepcyjne /wszystko pisemnie - pisał "JS". Dalej można przeczytać, że wycieczkę zaplanowali na koniec czerwca. - W drogę mieli ruszyć na motocyklu WSK125. "JS" oszacował nawet, że na 100 kilometrów spalą 3,5 litra paliwa - tłumaczy znalazca kartki.

Można zauważyć, że 44 lata temu taki plan był czymś normalnym. Gdy wybierało się na wyprawę, trzeba było wszystko wcześniej zaplanować. Nie było możliwości znalezienia informacji w Intenecie, czy zadzwonia na infolinię z komórki.

Widzisz coś ciekawego? Masz zdjęcie, filmik? Prześlij nam przez Facebooka na wawalove@grupawp.pl lub dziejesie.wp.pl

Przeczytaj też: "Wyrzucali go z pracy dwa razy za to, że jest wesoły". Poznaj historię kierowcy MZA

Polub WawaLove
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.