Trwa ładowanie...

Pułtusk. Sklonowane auto. Proces o mandat z innego miasta

Nietypowa sprawa sądowa: wrocławianin musi udowodnić przed sądem w Pułtusku, że samochód, który zarysowała na parkingu inny wóz, nie należy do niego. Nie jest to łatwe - chodziło o taki sam model, kolor, z tą samą rejestracją. Tymczasem mężczyzna ma dowody na to, że feralnego dnia był we Wrocławiu. Jego auto również.

Share
Pułtusk. W tutejszym sądzie toczy się sprawa dotycząca "sklonowanego" samochodu. Wrocławianin ma dowody na to, że w czasie, gdy auto takiej samej marki i o tym samym numerze rejestracyjnym, co należące do niego, uczestniczyło w kolizji w Pułtusku, on był we Wrocławiu  (Photo by Nasir Kachroo/NurPhoto via Getty Images)
Pułtusk. W tutejszym sądzie toczy się sprawa dotycząca "sklonowanego" samochodu. Wrocławianin ma dowody na to, że w czasie, gdy auto takiej samej marki i o tym samym numerze rejestracyjnym, co należące do niego, uczestniczyło w kolizji w Pułtusku, on był we Wrocławiu (Photo by Nasir Kachroo/NurPhoto via Getty Images)Źródło: NurPhoto via Getty Images, fot: NurPhoto
d3kz47o

O sprawie napisał portal TVN Warszawa. Reporterka zrelacjonowała przebieg zdarzeń, które rozpoczął stuzłotowy mandat, jaki dostał pan Radosław z Wrocławia za zarysowanie innego auta na parkingu w Pułtusku. Mężczyzna przekonuje, że nigdy wcześniej przed wizytą w tutejszym sądzie, w Pułtusku nie był. I jego pojazd też nie.

Do kolizji w tym mieście doszło w dniu, którego przebieg wrocławianin miał przypadkowo dobrze udokumentowany. Zachowało się nagranie w telefonie z datą i oznaczeniem miejsca, jest rejestr z GPS-a i wykaz korzystania z kart płatniczych.

Pułtusk. Auto-sobowtór. Było w dwóch miejscach w tym samym czasie

Jak wytłumaczył przed sądem kierowca samochodu, jedynym wyjaśnieniem jest to, że istnieje auto-sobowtór. 21 sierpnia bowiem mężczyzna przebywał we Wrocławiu, a jego samochód parkował w garażu podziemnym w tym samym mieście.

d3kz47o

O godzinie 9.11 wrocławianin wyjechał z posesji przy ulicy Łąkowej 6 na umówione spotkanie na Bielany Wrocławskie. Tam wykonywał, w ramach swojej pracy, pomiar mebli na zamówienie. Potem podobne zadanie czekało go w innym miejscu, a następnie w hurtowni we Wrocławiu zapłacił telefonem, otrzymał fakturę VAT i własnoręcznie ją podpisał. Były też i inne zakupy, także we wrocławskich placówkach handlowych.

W tym czasie na pułtuskim parkingu dochodzi do stłuczki. Mercedes B180 uszkodził volkswagena. Świadkowie wezwali policję. Właściciel uznał, że szkoda jest niewielka - rysa na tablicy rejestracyjnej i zadrapanie zderzaka - więc nawet nie zgłaszał tego ubezpieczycielowi.

Mandat w kwocie stu złotych wysłała do Wrocławia pułtuska policja. Na adres znaleziony w bazie.

Pułtusk. Auto takie same, ale nie to samo. Przestępcy potrafią klonować auta

Mercedes miał warszawskie rejestracje, bo użytkowali go pracownicy stołecznej filii firmy wrocławianina, ale to zmieniło się w trakcie pandemii koronawirusa i od tamtej pory pojazd przetrzymywany był w garażu we Wrocławiu.

d3kz47o

Mandat za eksces w Pułtusku nie był jedyny, jaki otrzymał, jak twierdzi, niesłusznie, pan Radosław. Było więc wcześniej wiadomo, że dzieje się coś nienormalnego.

O tym, że teoria o istnieniu samochodu-bliźniaka, czyli sklonowanego pojazdu, jest zasadna, przekonuje ekspertyza biegłego, którą wrocławianin zlecił na własny koszt. Fotografię wozu, zaparkowanego w niedozwolonym miejscu przy Ptasiej w Warszawie, jaką dostał ze straży miejskiej, porównano z realnym pojazdem. Są drobne, ale znaczące różnice, między innymi w odcieniu karoserii i koloru wnętrza, inna jest ramka przy rejestracji, brak nalepek legalizacyjnych na szybie i tablicy rejestracyjnej.

Ale jest nagranie z parkingu, gdzie doszło do kolizji. Widać mężczyznę, wysiadającego z samochodu. Towarzyszy mu około pięcioletnie dziecko i kobieta. Sylwetka jest podobna, ale twarzy nie widać.

Pułtusk. To możliwe. Do wykrycia procederu potrzeba takiego przypadku

Policja w Łodzi potwierdza w rozmowie z TVN Warszawa, że istnieją klony aut. To dla przestępców sposób na zalegalizowanie auta z nielegalnego źródła. "Dawca" to taki sam model i rocznik, z takim samym typem nadwozia. Trzeba dorobić identyczne tablice rejestracyjne i przebić numer VIN.

d3kz47o

Sprawa o mandat w wysokości 100 złotych jeszcze się nie rozstrzygnęła - sąd wyznaczył kolejny termin. Zanim nastąpi finał tego trudnego procesu o samochodowego sobowtóra, wrocławianin zmienił numery swojego auta.

Co znaczy "opieka nad dzieckiem"? Konkolewski wskazuje palcem rodziców

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d3kz47o

Podziel się opinią

Share
d3kz47o
d3kz47o