Trwa ładowanie...

Ratusz nie sprzeda mieszkań komunalnych. Lokatorzy: "Czujemy się pokrzywdzeni"

Mieszkańcy domagają się obiecanych lokali

Share
Ratusz nie sprzeda mieszkań komunalnych. Lokatorzy: "Czujemy się pokrzywdzeni"
d1qn0n4

Mieszkańcy "czynszówek" z Pragi, Żoliborza i Mokotowa domagają się od miasta możliwości wykupu mieszkań. Szcześć budynków, z łącznie 823 lokalami komunalnymi, stały się źródłem konfliktu.

Zainteresowani lokatorzy wystosowali list do prezydent Hanny Gronkiewicz-Waltz, w którym informują, że - wspólnie uczestniczą w nieudanym, nieprzemyślanym i bezzasadnym społecznie projekcie. Pod apelem podpisało się Stowarzyszenie Mieszkańców - "Miejski Eksperyment Mieszkaniowy".

Kiedy dzielnicami środka Warszawy rządziła gmina Centrum zakładano, że zamożniejsi warszawiacy przeprowadzą się do dużych mieszkań komunalnych. Luksusowe czynszówki miały być udostępniane tym lokatorom, którzy oddadzą miastu inne mieszkanie. Polegało to na zwolnieniu, bądź przekazaniu mieszkania spółdzielczego lub własnościowego. Niestety taka idea nie spotkała się z pozytywnym odzewem. Kolejne przetargi ogłaszane przez urzędników kończyły się fiaskiem. Efektem tego było wynajmowanie lokalu osobom, które wylicytowały najwyższą cenę czynszu.

Wśród wielu luksusowych mieszkań średnia cena za metr kw. wynosiła około 9 tys. zł., co stanowiło relatywnie kosztowną inwestycję. Co więcej, często tuż po odbiorach okazywało się, że mieszkania nie są wykonane tak staranie, jak być powinny. Lokatorzy skarżyli się na niski stopień jakości, co prowadziło do kolejnych remontów.

d1qn0n4

Kosztem członków wspólnoty

Lokale w większości są wynajęte na zasadzie wymienności "lokal za lokal". Tylko kilkanaście z nich zostało nabyte po licytacji czynszu. Lokatorzy wielokrotnie podejmowali z miastem dialog na temat wykupu mieszkań. Władze stolicy są jednak w tym sporze nieugięte. Nie zamierzają na tym etapie sprzedawać mieszkań ich najemcom. Zgodnie z uchwałami Rady Miasta, Warszawa nie sprzeda lokali w obiektach wybudowanych po 1995 roku.

Mieszkańcy, którzy stanowią obecnie stowarzyszenie, od wielu lat słyszeli zapewnienie, że wykup będzie możliwy wówczas, gdy czynszówki "odpracują" budowę. Na przestrzeni lat wielokrotnie zmieniano terminy. Wahały się one od 15 do 35 lat. Lokatorzy czują się pokrzywdzeni decyzjami miasta i uważają je za niesprawiedliwe. Przedstawiciele władz Warszawy twardo stają przy swoim zdaniu i nie zamierzają przyjmować argumentów najemców. Dyrektor miejskiego biura polityki lokalowej Beata Wrońska, zauważa, że są to stosunkowo młode lokale, które wynajmowane były w dość specyficznej formule przetargowej. Zdaniem Wrońskiej poprzez nabycie danego lokalu, mieszkańcy uzyskali by do niego jedynie silniejszy tytuł prawny. Co więcej, stałoby się to kosztem innych członków wspólnoty mieszkaniowej. Ponadto najemcy nie powinni zakładać, że biorąc udział w przetargu, nabędą lokal z kilkudziesięcioprocentową zniżką.

Lokatorzy mają jednak gwarancję pierwokupu. Warunek jest jeden - miasto musi się na sprzedaż zdecydować.

d1qn0n4

Podziel się opinią

Share
d1qn0n4
d1qn0n4