Rozmowa z warszawianką: Mehendi Masala

Na czym polega tradycyjne zdobienie dłoni i stóp indyjską henną i dlaczego tak zafascynowało warszawiankę?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rozmowa z warszawianką: Mehendi Masala

Na początek powiedz nam, co oznacza twój pseudonim artystyczny Mehendi Masala?

Mehendi/mehndi to indyjska sztuka dekorowania, ozdabiania ciała henną. Tradycyjnie dekorowane są stopy (do kolan) i dłonie (na wysokość ponad łokciem) hinduskiej panny młodej. Mehendi to sztuka nakładania pasty zwanej henna. Słowa te używane są często zamiennie. Henna to pasta wytwarzana z liści rośliny o nazwie Lawsonia Inermis. Ma właściwości barwiące i chłodzące. Nie wywołuje alergii i ma przyjemny ziołowy zapach. Henna nakładana jest również na brwi i włosy w celu wzmocnienia koloru.

Masala - ogólnie rzecz biorąc oznacza "mieszankę", a dokładniej mieszankę przypraw indyjskich np. garam masala, curry masala , ćaj masala etc. To słowo z języka hindi.

Połączyłam te dwa słowa w odniesieniu do przeniesienia tradycji indyjskiej w tygiel mieszaniny międzykulturowej.

Jak zaczęła się Twoja przygoda z henną?

Całe moje życie krąży wokół Indii. Dwa lata temu mieszkałam w Indiach przez 6 miesięcy i zaczęłam podglądać tę sztukę najpierw na dłoniach turystek na plażach Goa, a potem na dłoniach hindusek na ulicach Bombaju. W końcu sama kupiłam rożek z henną i zaczęłam malować... hmmm, malować to za dużo powiedziane, raczej próbować wycisnąć pastę z rożka tak by wszystkiego wokół nie zachlapać. Malowanie henną wymaga nieco wprawy, ale przy odrobinie cierpliwości każdy może się tego nauczyć.

(W Bombaju pracowałam jako tłumacz w pewnym miesięczniku. Tłumaczyłam teksty z języka angielskiego na polski. Później wzięłam udział w bardzo ciekawym projekcie Tribal People, dzięki któremu miałam okazję zamieszkać z lokalnymi mieszkańcami na wsi w stanie Gudźarat.)

Zapas henny przywiozłam do Warszawy i po jakimś czasie zaczęłam ćwiczyć na dłoniach znajomych i na przedmiotach, np. na jajkach zeszłej Wielkanocy. Później zaczęłam malować znajomych publicznie, na imprezach i okazało się że henna cieszy się dużym zainteresowaniem.

Dla lepszego efektu smaruje się zaschniętą hennę sokiem z cytryny z cukrem (przykleja się do skóry). Potem nawilża się olejkiem.

Od niedawna uczestniczę w większych imprezach w Warszawie, takich jak np. hinduskiej ceremonii przedślubnej oraz w Dniu Polsko Indyjskiej Przyjaźni czy Indyjski Dzień Kobiet .

Korzystasz z tradycyjnych, gotowych wzorów?

W zeszłym roku pracowałam w Buddha Spa, tam zaczęła się przygoda z henną "na poważnie". Wtedy to wydrukowałam katalog wzorów z Internetu. Ale zmieniłam technikę i w większości maluję, co mi "ślina do głowy przyniesie". Głównie są to nieregularne, spiralne wzory.

Henna to tradycyjnie rytuał malowania panny młodej, prawda?

Tak, a im ciemniejsza będzie henna, tym szczęśliwsza będzie para młoda i tym większe szczęście wniesie panna młoda do rodziny.

Zdobienie henną to OBOWIĄZKOWY rytuał przed ślubem. Im więcej, ciemniej, tym lepiej. Panna młoda malowana jest podczas takiego "wieczoru panieńskiego" Dzień przed ślubem zbierają się przyjaciółki i rodzina i rozmawiają z panną młodą o ślubie. Ona siedzi w miejscu i jest malowana. Przygląda się, jak inne kobiety, tańczą, bawią się. Ona siedzi bez ruchu przez kila godzin aż henna zaschnie.

Gra słów: imię pana młodego jest "ukrywane" w hennie. Zadaniem pana młodego jest odszukanie swego imienia podczas nocy poślubnej. Jest to też rodzaj "gry wstępnej" ponieważ pan młody musi dotknąć rąk, nóg i stóp panny młodej. Jeśli nie odnajdzie swego imienia, to w związku prym będzie wieść kobieta.

Mówi się też, że jeśli niezamężna dziewczyna otrzyma nieco zaschniętej henny od panny młodej, to wkrótce znajdzie odpowiedniego kandydata dla siebie.

Co spowodowało, że tak bardzo pokochałaś malowanie henną?

Malowanie henną łączy ludzi. Malując spędzam chwilę sam na sam z drugą osobą, co pozwala nam na rozmowę w swego rodzaju "relaksującym" stanie. Malowanie henną odpręża. Przenosi energię, a ostatnio dowiedziałam się, że istnieją też metody wyzwalania energii kundalini podczas malowania henną. Myślę, że henna kryje w sobie jeszcze wiele tajemnic

Im ciemniejszy kolor będzie mieć henna na naszym ciele, tym czystszą mamy duszę.

Gdzie w najbliższym czasie można Cię będzie spotkać, aby dać się pomalować lub podpatrzeć Twoją pracę?

Zapraszam na moją stronę na Facebooku oraz do Buddha Spa. We wtorek 12 marca zapraszam na warsztaty malowania henną do Mieszadła ( szczegóły). W piątek 29 marca będę malowała henną podczas wernisażu na Mokotowie ( szczegóły ). Nadchodzi hinduskie święto Holi i z tej okazji pod koniec marca na pewno będę malować w kilku miejscach. 23 czerwca jest Festiwal Kultury Indyjskiej w Lesznie pod Warszawą i tam również będę. Można mnie spotkać na wielu imprezach związanych z kulturą indyjską.

Dziękujemy za ciekawą rozmowę!

................................................................

Agata Wójt/Mehendi Masala, ur. 1985r. absolwentka dziennikarstwa oraz indologii. Podróżnik, z zamiłowania wolontariusz. Pilot wycieczek, jak mówi o sobie - fruwająca dusza malująca hennę gdzie popadnie.

E-mail: agata.wojt@gmail.com
Tel.: 609 613 112
Strona na Fecebooku

Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.