Trwa ładowanie...

Śmietnisko w lesie. Tak bawią się mieszkańcy stolicy

Mieszkanka opublikowała zdjęcia z Lasu Lindego zrobione w niedzielę rano.

Share
Śmietnisko w lesie. Tak bawią się mieszkańcy stolicy
d1ez0ho

Puszki, butelki, plastikowe torebki, jednorazowe sztućce, opakowania po żywności. To nie wysypisko śmieci, ale niedzielny poranek w Lesie Lindego na warszawskich Bielanach. Internauci nie kryją oburzenia: "Ręce opadają", "Jak nad Wisłą, żadnej poprawy".

Jesień zbliża się wielkimi krokami. Mieszkańcy stolicy korzystają z ostatnich, ciepłych dni i chętnie spędzają czas na świeżym powietrzu. To również ostatni dzwonek, aby nacieszyć się spotkaniami nad Wisłą, w lesie czy parku.

Jednak wypad na "łono natury" może stać się przykrym doświadczeniem. O czym przekonali się mieszkańcy Bielan.

Na facebookowym forum poświęconym mieszkańcom Bielan jedna z internautek opublikowała zdjęcia z Lasu Lindego zrobione w niedzielę rano. Widać na nich stosy szklanych i plastikowych butelek, torebek, kubeczków i opakowań po żywności. Wszystko porozrzucane wokół stołu. Co dziwne, kosz na śmieci, który stoi tuż obok jest pusty. "Poranek w lasku Lindego, ludzie reagujcie! Ja zbieram kupy po psie, zbierajcie po sobie śmieci!" – pisze Agata Stankiewicz, autorka zdjęć.

d1ez0ho

Pani Agata zaznacza, że taka sytuacja nie jest rzadkością. - Stale w lasku odbywają się 'imprezy terenowe', po których jest mnóstwo porozrzucanych śmieci, butelek, puszek - mówi WawaLove.pl i dodaje: - Najśmieszniejsze jest to, ze kosze w Lasku Lindego są na każdym kroku, przy każdej ławce nawet po dwa kosze. Racja, że są rzadko opróżniane, ale jeśli ktoś miał siłę żeby to przynieść do lasu, to ma sile żeby to wynieść z lasu i wrzucić do pierwszego wolnego śmietnika.

Pani Agata zwraca również uwagę na brak odpowiedniej reakcji wśród mieszkańców. - Niestety ludzie się boją zwrócić uwagę, jak to mówią i piszą 'boją się ze dostaną kosą w żebra'. Pojawiły się komentarze, że nie dzwonią na 112, żeby nie blokować lini, tylko do Bielańskiej straży miejskiej. Ale często po prostu nie odbierają telefonów. Straż miejska woli wystawiać mandaty za złe parkowanie - mówi.

Na reakcje internautów nie trzeba było długo czekać. 'Nie wierzę... To już jest istne barbarzyństwo" – napisał pan Krystian. "Ręce opadają" – dodał pan Tomasz. "Widać dobry bal ktoś miał. Co nie oznacza, że ma zostawić syf" – podsumował pan Cezary.

d1ez0ho

WawaLove.pl zapytało straż miejską o komentarz w tej sprawie. - W miniony weekend straż miejska nie odnotowała żadnych zgłoszeń dotyczących zaśmiecania w Lasku Lindego - napisała Katarzyna Dobrowolska z biura prasowego.

Nie tylko las

WawaLove.pl wielokrotnie pisało o zaśmiecaniu wspólnej przestrzeni w stolicy m.in . na bulwarach nad Wisłą. To jedno z chętniej odwiedzanych miejsc w wakacje. Po weekendowych zabawach można było natknąć się na rozbite butelki po piwie, torebki foliowe i tony śmieci.

Również dziennikarz Filip Chajzer regularnie dokumentuje na swoim profilu na Facebooku to, jak wyglądają zielone tereny po weekendowym odpoczynku warszawiaków i mieszkańców okolicznych miejscowości. Niedawno zwrócił uwagę na zaśmiecanie Rezerwatu Przyrody Wyspy Świderskie.

Jesteś świadkiem zdarzenia w Warszawie, które jest dla Ciebie ważne? Widzisz coś ciekawego? Skontaktuj się z nami przez Facebooka lub na wawalove@grupawp.pl.

Przeczytaj też: Tragedia biegaczki podczas Maratonu Warszawskiego. Upadła przed metą, trafiła do szpitala

d1ez0ho

Podziel się opinią

Share
d1ez0ho
d1ez0ho