Trwa ładowanie...

Strajk kobiet w Warszawie. Media: szef stołecznej policji nakazał usuwanie protestujących siłą

Media podają, że komendant stołeczny policji wydał polecenie dotyczące postępowania funkcjonariuszy z uczestniczkami strajków kobiet. Miał zalecić w nim "działanie a nie negocjowanie" wobec uczestników protestów.

Share
Strajk kobiet w Warszawie. Otoczeni przez funkcjonariuszy policji uczestnicy protestuStrajk kobiet w Warszawie. Otoczeni przez funkcjonariuszy policji uczestnicy protestuŹródło: PAP, fot: Radek Pietruszka
diyyomt

Strajk kobiet w Warszawie. Policja siłą usuwała protestujących

W poniedziałek przed siedzibą Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie odbył się kolejny protest. Rozpoczął się jako pikieta pod hasłem "Czarnek, idź do diabła!", a wkrótce rozprzestrzenił się na centrum miasta. Brało w nim udział znacznie ponad tysiąc osób.

Jak podaje Onet, przez megafony policjanci informowali protestujących o możliwości użycia "środków przymusu bezpośredniego". Tłum nie reagował na te informacje. W samej końcówce marszu, kiedy tłum ruszył z placu Trzech Krzyży ulicą Książęcą w dół, goniący ich policjanci wyciągnęli pałki i rozganiali ludzi na chodniku.

Jedyną sytuacją, w której policjanci używali siły, było ściąganie z ulicy siedzących na niej ludzi. Do zdarzenia doszło na początku protestu pod Ministerstwem Edukacji Narodowej, a do kolejnego w samej końcówce, na ul. Książęcej. Po trzech lub czterech policjantów siłą odrywało kolejnych ludzi od trzymających ich towarzyszy.

diyyomt

To była nowość w zachowaniu policji w stosunku do protestujących. Do tej pory jedynie zabezpieczali demonstracje, a nie usuwali protestujących z ulic.

Strajk kobiet w Warszawie. Komunikat szefa stołecznej policji

Powodem takich działań ma być nowy komunikat, do którego dotarł portal Onet, wydany przez szefa stołecznej policji, nadinspektora Pawła Dobrodzieja, z 7 listopada br. Jest adresowany do komendantów (rejonowych i powiatowych na terenie garnizonu stołecznego) i naczelników Komendy Stołecznej Policji.

W komunikacie jest mowa o tym, jak zachowywać się w stosunku do protestujących: "Zgodnie z poleceniem Komendanta Stołecznego, w przypadku zablokowania dróg, ulic należy po podaniu komunikatów wzywających do zachowania zgodnego z prawem, w sytuacji niezastosowania się do wydawanych poleceń niezwłocznie przystępować do natychmiastowego działania zmierzającego do przywrócenia ruchu na zablokowanych odcinkach i egzekwowania zachowań zgodnych z prawem (DZIAŁAMY, NIE NEGOCJUJEMY!!!)".

O wyjaśnienia Onet poprosił nadkomisarza Sylwestra Marczaka, rzecznika KSP. - Polecenia dotyczące zdecydowanych działań odnosiły się do soboty. I nie różnią się one niczym od taktyki, którą stosujemy na co dzień. Tam, gdzie mamy do czynienia z łamaniem prawa, tam zaczynamy od komunikatów. Jeżeli one nie przynoszą skutku, jesteśmy zobowiązani do przywrócenia porządku zgodnego z prawem. W sobotę nie doszło do przypadków blokowania ruchu – powiedział Onetowi nadkom. Marczak.

diyyomt

Protesty kobiet po decyzji Trybunału Konstytucyjnego ws. aborcji nie ustają już trzeci tydzień. Od początku szeroko komentowana była postawa policji, która nie podejmowała zdecydowanych działań.

Źródło: Onet

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
diyyomt
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
diyyomt
diyyomt