Trwa ładowanie...
d2yn55e

Tak może wyglądać pl. Piłsudskiego. Nietypowa wizja artystów [GALERIA]

Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Tak może wyglądać pl. Piłsudskiego. Nietypowa wizja artystów [GALERIA]
d2yn55e

"Rozbrojenie kultury" to projekt stworzenia pod poziomem warszawskiego pl. Piłsudskiego instytutu propagującego pacyfizm stworzony przez artystów Jarosława Kozakiewicza i Krzysztofa Wodiczkę. Projekt można od piątku oglądać na wystawie w warszawskiej Zachęcie.

- Naczelnym zadaniem Instytutu Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojen ma być wykreowanie przyjaznej przestrzeni do dyskusji, edukowania i mówienia o tym, jak pamięć, historia i sztuka mogą przyczynić się do budowania przyszłości wolnej od wojen – zapowiadają pomysłodawcy projektu.

„Rozbrojenie kultury” jest projektem interdyscyplinarnym – zarówno ideą, pomysłem na pobudzenie refleksji, ale i projektem przestrzeni, w której wiedza o przeszłości miałaby spotykać się z myśleniem o przyszłości. Twórcy projektu chcieliby, aby badacze oraz praktycy z dziedzin takich jak kultura, pedagogika, filozofia czy prawo zajmowali się na terenie instytutu praktycznym i teoretycznym działaniem na rzecz zapobiegania i eliminacji konfliktów zbrojnych.

d2yn55e

- Projekt Krzysztofa Wodiczki i Jarosława Kozakiewicza pt. "Rozbrojenie kultury. Projekt Instytutu Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojen im. Józefa Rotblata" ma, w intencji artystów, zainicjowanie debaty o sposobach traktowania historii i pamięci - mówi kurator wystawy Julia Leopold. - Nieprzypadkowo ulokowali swój projekt na placu Piłsudskiego - związek z tym najważniejszym miejscem pamięci w Polsce stanie się symboliczną manifestacją i świadectwem pokojowej misji instytutu - dodaje.

Plac pod placem

Projekt zakłada usytuowanie Instytutu Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojen na historycznej Osi Saskiej, przebiegającej wzdłuż głównej alei Ogrodu Saskiego. Wszystkie przestrzenie Instytutu zostały ulokowane przez projektantów pod płytą pl. Piłsudskiego - projekt zakłada, że obiekt zostanie zatopiony pod ziemią bez naruszania historycznych fundamentów Pałacu Saskiego, nie będzie też zasłaniał Grobu Nieznanego Żołnierza.

Centralnym punktem projektowanego pasażu jest drzewo posadzone na Osi Saskiej, przy którym zostanie zlokalizowane główne wejście do przeszklonej od góry, podziemnej przestrzeni instytutu. Prawe skrzydło obiektu miałoby mieścić ekspozycję stałą opowiadającą o historii wojen, konfliktach i budowaniu pokoju. W jego centrum miałaby się znaleźć sala obrad z repliką Okrągłego Stołu.

d2yn55e

W "Sali działaczy na rzecz pokoju" zwiedzający zapoznawaliby się z dorobkiem noblistów i laureatów innych pokojowych nagród takich jak członkowie KOR, Szymon Peres, Bertrand Russell, Pablo Picasso. W multimedialnej strefie ekspozycyjnej znajdować miałoby się miejsce do prezentowania twórczości artystów, którzy odnosili się do tematyki wojny i pokoju, m.in. Francisco Goi, Artura Grottgera, Andrzeja Wróblewskiego czy Yoko Ono i Johna Lennona. Zaplanowano też audytorium, gdzie miałyby odbywać się konferencje i kongresy.

Projekt Wodiczki i Kozakiewicza przewiduje też zagospodarowanie przestrzeni wokół pl. Piłsudskiego i stworzenie tam strefy rekreacyjno-edukacyjnej dla mieszkańców Warszawy. Jednym z jej elementów byłby taras widokowy wznoszący się nad Grobem Nieznanego Żołnierza.

Miasto jako "przestrzeń zmysłowych doznań"

Autorzy projektu wychodzą z założenia, że Warszawa, z uwagi na tragiczne doświadczenia wojenne, jest najlepszą przestrzenią dla stworzenia instytucji zajmującej się propagowaniem pokoju. Kozakiewicz podkreśla, że wizyta przy Grobie Nieznanego Żołnierza i w Instytucie Rozbrojenia Kultury i Zniesienia Wojen byłaby dla widzów głębokim doświadczeniem edukacyjnym i poznawczym - upamiętnienie ofiar wojny łączyłoby się z zdobywaniem wiedzy na temat międzynarodowych konfliktów oraz działaniach na rzecz ich zapobiegania.

d2yn55e

Józef Rotblat, który patronuje projektowi Wodiczki i Kozłowskiego, był polskim fizykiem i radiobiologiem. W czasie II wojny św. pracował nad projektem Manhattan, czyli nad stworzeniem bomby atomowej. Po latach został jednym z największych krytyków broni masowego rażenia. W 1995 r. otrzymał Pokojową Nagrodę Nobla.

Projekt Wodiczki i Kozłowskiego jest artystyczna wizją nieprzeznaczoną - przynajmniej na razie - do realizacji. Artystyczna wizja przebudowywania miejskiej przestrzeni ma pobudzać dyskusje, pomagać w refleksji na temat miasta, w wyobrażeniu sobie nowych form i kształtów, jakie mogą przybrać zurbanizowane obszary. - Artyści często przekraczają granice naszych przyzwyczajeń, nie traktując miasta jako miejsca pracy, mieszkania, zakupów, ale jako przestrzenie zmysłowych doznań i emocjonalnych przeżyć - podkreślała Leopold.

Krzysztof Wodiczko — artysta wizualny i teoretyk sztuki, jest głównie autorem akcji społecznych, filmów oraz prac teoretycznych. Wielokrotnie poruszał temat wojen i pokoju, m.in. w instalacji "Hiroshima" zaprezentowanej w 1999 r. w Kopule Wojny Atomowej w Hiroszimie. Na stałe mieszka w Stanach Zjednoczonych. Jarosław Kozakiewicz w 2006 r. reprezentował Polskę na 10. Biennale Architektury w Wenecji. Jest autorem m.in. głośnego "Projektu Mars" związanego z rewitalizacją parku krajobrazowego w okolicach jeziora Baerwalder See w Niemczech oraz "Mostu duchów" w Oświęcimiu.

Wystawę z Zachęcie można oglądać do 27 listopada.

Źródło: (PAP)

Przeczytajcie ró*wnież:* Inwestycje w Warszawie. Metro priorytetem, most Krasińskiego dopiero w 2025 roku* *

d2yn55e

Podziel się opinią

Share

d2yn55e

d2yn55e