Trwa ładowanie...
d1ksmt7

Toksyczna roślina pojawiła się w Warszawie. "Jest śmiertelnie niebezpieczna"

Wystarczy kilka ziarenek. Człowiek robi się bardzo agresywny, ma zaburzenia rytmu serca i zapada w śpiączkę. W Warszawie pojawiła się niezwykle toksyczna roślina – bieluń dziędzierzawa, nazywana "haszyszem Targówka". Zażywają ją zwłaszcza młode osoby. – Pacjent stanowi zagrożenie dla siebie i innych. Zjedzenie tej rośliny grozi śmiercią – mówi Wirtualnej Polsce dr Jarosław Szponar, wojewódzki konsultant ds. toksykologii w Lublinie.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bieluń dziędzierzawa pojawiła się w Warszawie
Bieluń dziędzierzawa pojawiła się w Warszawie (WP.PL, Fot: Magda Mieśnik)
d1ksmt7

Najgorzej jest późnym latem i jesienią. To wtedy dojrzewają owoce bielunia dziędzierzawy. Między rozłożystymi liśćmi łatwo dostrzec zielone kule wielkości kurzego jaja. Są pokryte ostrymi kolcami. W środku skrywają małe nasiona.

- Trafia do nas wielu pacjentów po zatruciu bieluniem. To jest dramat. Są niezwykle agresywni. Są w takim stanie, że mogą zrobić krzywdę sobie i innym. W najgorszych przypadkach dochodzi do śpiączki i śmierci – mówi dr Jarosław Szponar.

Bieluń dziędzierzawa - tak wygląda owoc WP.PL
Podziel się

Roślina pojawiła się w ostatnich tygodniach nad warszawskim Kanałem Żerańskim. Nieświadomi zagrożenia mieszkańcy zrywają jej kwiaty i owoce. Lekarze przestrzegają przed kontaktem z bieluniem dziędzierzawą. – Wystarczy niewielka ilość, by się zatruć. Pierwsze objawy to suchość w ustach, rozszerzone źrenice i słowotok. Mogą wystąpić nawet kilka godzin po spożyciu. Zatrucie i jego objawy trwają od kilkunastu godzin do nawet kilku dni – mówi dr Szponar.

d1ksmt7

Pacjenci po zatruciu bieluniem stają się bardzo pobudzeni i agresywni. Mają omamy wzrokowe i słuchowe. Zaczyna się pojawiać dezorientacja, silne bóle głowy, halucynacje, paranoja, a w konsekwencji psychoza. – Po zażyciu tej rośliny pacjent jest czerwony jak burak, gorący jak piec, suchy jak pieprz, ślepy jak nietoperz i pobudzony jak tygrys w klatce. W najgorszych przypadkach pacjent zapada w śpiączkę atropinową, bo to właśnie ten środek zawierają nasiona bielunia. W najgorszym wypadku dochodzi do zaburzeń rytmu serca i śmierci – przyznaje wojewódzki konsultant ds. toksykologii.

Bieluń od dawna wykorzystywany jest jako naturalny narkotyk. Osoby sięgające po używki zjadają nie tylko jego owoce, ale także palą liście i parzą z nich napary. Informacje o bieluniu można znaleźć na wielu forach dotyczących narkotyków. Często są to jednak przestrogi.

WP.PL
Podziel się

"Nie znam nikogo, kto po zjedzeniu bielunia nie miał bad tripa, który wyglądał jak dwa dni w piekle. Początek z suchością w ustach i goryczą nie do usunięcia, potem ostre delirium z realistycznymi urojeniami, niewyobrażalnymi koszmarami, amnezja, a koniec w szpitalu, podłączeni pod kroplówkę z rozje…ymi źrenicami przez następne kilka dni, a w konsekwencji fotofobią, nabytymi lękami, uszkodzeniem wątroby i nerek. To nie zabawka, tym się można zabić" – pisze jeden z użytkowników. Wielu opisuje jednak swoje doświadczenia po zażyciu rośliny.

d1ksmt7

W Polsce nie ma żadnych statystyk dotyczących zatruć bieluniem. Wszystkie są jednak bardzo niebezpieczne. – Mamy wielu takich pacjentów, niektórych nie udaje się uratować. Najczęściej są to młode osoby, kilkunastoletnie, które eksperymentują z takimi rzeczami. Po bielunia sięgają jednak także doświadczeni narkomani – mówi dr Szponar.

Masz newsa, zdjęcie lub film? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Nowi posłowie na Wiejskiej. Zobacz, co dostali od Kancelarii Sejmu

d1ksmt7

Podziel się opinią

Share

d1ksmt7

d1ksmt7