Trwa ładowanie...
d40lnwr
warszawa

Oto jedna z najdroższych jagodzianek w Warszawie. Warta swojej ceny?

W warszawskiej cukierni Lukullus można kupić prawie najdroższe jagodzianki w stolicy. Na pierwszy rzut oka bułki te nie różnią się niczym od tych kupowanych w marketach. Różnicę widać za to w cenie, bo za jedną trzeba tu zapłacić aż 11,90 zł.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Warszawa. Cukiernia Lukullus sprzedaje jagodzianki po 11,90 zł za sztukę
Warszawa. Cukiernia Lukullus sprzedaje jagodzianki po 11,90 zł za sztukę (Materiały WP)
d40lnwr

Smak jagodzianki znam od dziecka. Wychowałam się na Lubelszczyźnie, gdzie na jagody chodziło się do lasu, jadło się je prosto z krzaka (tak, bez mycia!), a z tych, które nie zostały "pożarte" od razu, babcia i mama robiły jagodzianki. Zapach ciasta drożdżowego, a później smak rumianej bułki posypanej cukrem były stałym elementem mojego dzieciństwa i przez wiele lat niedoścignionym ideałem.

Znając smak domowych bułek, te sklepowe mijam szerokim łukiem. Sztuczne ciasto pełne aromatów, dżem zamiast świeżych jagód, a niekiedy nawet bułki z borówką amerykańską sprzedawane jako jagodzianki. To wszystko skutecznie zniechęciło mnie do wszelkich sklepowych wypieków.

Dlatego z ciekawością podeszłam do propozycji naczelnego, który w środowe popołudnie zaproponował mi wyjście na jedną z najlepszych jagodzianek w mieście. – Tylko nie zapomnij napisać, czy ci smakowała – dodał po tym, jak stwierdziłam, że przetestuję ten warszawski rarytas.

d40lnwr

Warszawa. "Luksusowa" jagodzianka chodliwym towarem

Jagodzianka, którą polecił mi szef, sprzedawana jest w cukierni Lukullus. Sam lokal nie wyróżnia się niczym specjalnym, no może poza rzucającą się w oczy żółtą fasadą. Przy pierwszej próbie kupienia jagodzianki okazało się, że może to nie być takie proste. O godzinie 16 na sklepowej półce nie było już żadnej.

Pierwsze niepowodzenie mnie nie odstraszyło, a wręcz przeciwnie, zaostrzyło mój apetyt. Kolejnego dnia przybyłam, zobaczyłam i zwyciężyłam, a dwie niepozornie wyglądające jagodzianki wylądowały w moim pudełku.

  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
Źródło: WP

Szok przeżyłam w kasie. Za dwie jagodzianki zapłaciłam 23,80 zł. W momencie przykładania karty w głowie miałam dwie myśli. Po pierwsze "Helena mam zawał", a zaraz później, "przecież to redakcja stawia". Na koniec pojawiła się jeszcze trzecia myśl. Z czego jest ta bułka, skoro aż tyle kosztuje?

d40lnwr

Test jagodzianki za 12 zł. Szału nie było

Wracając z centrum, aż mnie ssało w żołądku, żeby od razu spróbować tego jagodowego przysmaku. Po drodze odebrałam z pracy siostrę i powiedziałam jej, że dziś spróbuje "odrobiny luksusu". Była rozczarowana, kiedy zamiast zaprosić ją na obiad do Marriotta, podsunęłam jej jagodziankę.

Jagodzianka nie robi wielkiego wrażenia wizualnego. Jest to rumiana bułka drożdżowa obsypana kruszonką i kryształkami cukru. Na pierwszy rzut oka nie różni się niczym od każdej słodkiej bułki sprzedawanej w markecie.

Różnicę czuć za to w nadzieniu. To nie była bułka z jagodami, a jagody z odrobiną bułki. Już od pierwszego kęsa w ustach eksploduje smak jagód. Jagodzianka jest nimi tak wypełniona, że w przypadku mojej sztuki sok przesączył się przez ciasto i skapywał mi po rękach. Co ciekawe, mimo tak dużej ilości raczej kwaśnych owoców, jagodzianka nie jest ani za kwaśna, ani za słodka. Całość jest bardzo smaczna, ale mimo to na mnie nie wywarła większego wrażenia.

  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
  • Warszawa. Cukiernia Lukullus
Źródło: WP

Innego zdania była moja siostra, której jagodzianka ewidentnie przypadła do gustu. – Jest pycha – stwierdziła krótko. Kiedy dopytuję, dlaczego tak jej smakuje, słyszę - Nie jest tak sucha, jak jagodzianka babci, ma też o wiele więcej jagód.

d40lnwr

Entuzjazm z jej twarzy znika, dopiero kiedy pytam ją o to, ile mogła kosztować zjedzona przez nią jagodzianka. – Obstawiam, że 6 zł – stwierdza. Kiedy mówię jej, że za bułkę trzeba zapłacić dwa razy więcej, jednoznacznie stwierdza, że jagodzianka jest smaczna, ale aż tyle nie warto za nią zapłacić.

Moje stanowisko jest bardzo podobne. Jagodzianka z Lukullusa jest smaczna, ma naturalny smak i dużo jagód, ale cena 11,90 zł to zdecydowana przesada.

I fakt, uszczypliwy mógłby stwierdzić, że jagody do tanich nie należą. Jednak z własnych źródeł wiem, że za kilogram świeżych jagód zbieracz otrzymuje 15-18 zł. Przy takich cenach, jagodzianka mogłaby być przynajmniej o kilka złotych tańsza.

d40lnwr

Zobacz też: Koronawirus w Polsce. Uczniowie nie wrócą do szkół?

Znasz wyjątkowe miejsca w Warszawie? Chcesz nam opowiedzieć ich historię? Napisz do nas przez dziejesie.wp.pl

d40lnwr

Podziel się opinią

Share

d40lnwr

d40lnwr