Trwa ładowanie...

Warszawa. Matka miała 3 promile alkoholu we krwi, "opiekowała się" synkiem

Mieszkanka Pragi Północ opiekowała się swoim siedmioletnim synem, mając ponad trzy promile alkoholu w wydychanym powietrzu. "Dziecko z podejrzeniem złamania kości skroniowej czaszki i wstrząśnieniem mózgu trafiło do szpitala", relacjonuje sierż.szt. Irmina Sulich z Komendy Rejonowej Policji VI w Warszawie.

Share
Warszawa. Matka miała 3 promile alkoholu we krwi, "opiekowała się" synkiemŹródło: PAP
d4maap3

Warszawa. Pijana matka "opiekowała się" synem

Do zdarzenia doszło w ubiegłą środę po godzinie 14. Załoga patrolowa z Pragi Północ otrzymała zgłoszenie o nietrzeźwych osobach, które miały opiekować się dzieckiem.

- Policjanci bardzo szybko podjęli interwencję wobec kobiety i mężczyzny, z którymi przebywał chłopiec. Podczas wykonywania czynności Policji dziecko płakało, a matka je przytulała. Kiedy mundurowi zapytali, dlaczego 7-latek płacze, partner kobiety oświadczył, że chłopiec spadł ze schodów i uderzył głową o płytę chodnikową - mówi Sulich ze stołecznej policji.

Przybyli na miejsce funkcjonariusze wezwali załogę pogotowia ratunkowego, które zabrało chłopca na badania. W szpitalu stwierdzono u dziecka wstrząśnienie mózgu, podejrzenie złamania kości skroniowej czaszki, a także ogólne wycieńczenie organizmu.

d4maap3

Warszawa. Zarzuty dla matki

Matka chłopca wraz z konkubentem zostali zatrzymani i przewiezieni na komendę przy ul. Jagiellońskiej.

- Podczas całej interwencji byli bardzo pobudzeni i agresywni wobec policjantów. Badanie alkomatem wykazało, że 38-latka miała ponad 3 promile alkoholu w wydychanym powietrzu, natomiast jej partner ponad 2.
Dochodzeniowiec przesłuchał zatrzymanych, matce chłopca przedstawił zarzut narażenia dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu - podaje Sulich.

Prokurator zastosował wobec 38-latki dozór policyjny. Kobieta musi stawiać się w komendzie 2 razy w tygodniu. Za przestępstwo grozi jej kara nawet do 5 lat więzienia. 7-latek pozostał w szpitalu, a całym zdarzeniu został poinformowany biologiczny ojciec chłopca. Sprawą zajmie się Sąd Rodzinny.

Zobacz także:Galerie bez tłumów. Administratorzy zapewniają, że jest bezpiecznie

Masz news, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d4maap3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d4maap3
d4maap3