WP

Warszawa Wawer. Napastnik ze szkoły miał kuratora

- Wiemy, że miał kuratora, był niebezpieczny, bił koleżanki, wygrażał sąsiadkom - twierdzi w rozmowie z Polsat News mieszkanka warszawskiego Wawra. 15-latek w piątek śmiertelnie ranił nożem swojego rówieśnika podczas szkolnej przerwy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Warszawa Wawer. Tragedia rozegrała się na korytarzu szkoły podstawowej nr 195
Warszawa Wawer. Tragedia rozegrała się na korytarzu szkoły podstawowej nr 195 (WP.PL, Fot: Katarzyna Romik)
WP

Kobieta twierdzi, że zaniedbania w sferze bezpieczeństwa leżą po stronie pedagogów - Jestem o tym przekonana. Uważam, że odpowiedzialność też powinna wziąć dyrekcja, wychowawcy klasy i nauczyciele - mówiła dla Polsat News mieszkanka Wawra. - Nikt odpowiednio nie interweniował - dodała.

Do tragicznego w skutkach zdarzenia doszło w piątek na korytarzu szkoły podstawowej nr 195 przy ul. Króla Maciusia w Warszawie. Około godziny 10 jeden z uczniów - ośmioklasista w wieku 15 lat - miał aż sześciokrotnie dźgnąć nożem swojego rówieśnika. Pomimo reanimacji ratownikom nie udało się przywrócić czynności życiowych. Chłopiec zmarł.

WP

Wirtualna Polska nieoficjalnie ustaliła, że między uczniami ze szkoły w Wawrze doszło do kłótni na tle rozliczeń o dopalacze i narkotyki.

Warszawa Wawer. Zdecydowana reakcja

Kilka godzin po zdarzeniu głos w sprawie zabrał minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. - Okoliczności tej sprawy oraz wniesienia noża na teren szkoły są badane. Śledztwo jest prowadzone bardzo intensywnie - zapewniał polityk na konferencji prasowej w Warszawie.

Zaznaczył, że ta sprawa "wymaga bardzo wnikliwego zbadania - również pod kątem oceny motywów, okoliczności wniesienia niebezpiecznego przedmiotu, jakim był nóż, na teren szkoły".

WP

Obecnie 15-letni napastnik znajduje się w schronisku dla nieletnich. Sąd przekazał sprawę prokuraturze. W sobotę rzecznik prasowy Sądu Okręgowego Warszawa-Praga Marcin Kołakowski przekazał, że teraz biegli będą badać m.in. poczytalność i stopień rozwoju 15-latka. Potem prokuratura ma zdecydować, czy chłopak będzie sądzony jak osoba dorosła, czy też sprawa trafi do sądu rodzinnego.

Warszawa Wawer. Tragedia na oczach uczniów

- Jego twarz była okropna i pluł krwią. Wszędzie była krew. Podobno moja koleżanka widziała, jak jeszcze w sali dźgał go nożem w plecy - mówiła jedna z uczennic w rozmowie z "Eską". Dziewczyna przyznała, że w pierwszej chwili nie zauważyła noża. - Ja w ogóle nie wiedziałam, że tam jest użyte ostre narzędzie. Myślałam, że biją się pięściami. No i nagle widzę krew, wszędzie krew... Dopiero potem zobaczyłam ten nóż. To było coś strasznego - dodała.

WP

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło: Polsat News

Zobacz także: Jarosław Wałęsa: Kaczyński nie jest prawdziwym katolikiem

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP