Trwa ładowanie...
d2e3h5t

Warszawskie zoo kończy 87 lat

Blisko 500 okazów zwierząt w tym lemury, koczkodany, aligator i niedźwiedź brunatny mogli podziwiać warszawiacy podczas otwarcia stołecznego zoo. Dziś na powierzchni 32 ha mieszka w nim 479 gatunków zwierząt w liczbie 2717 osobników
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Warszawskie zoo kończy 87 lat
d2e3h5t

Blisko 500 okazów zwierząt w tym lemury, koczkodany, aligator i niedźwiedź brunatny mogli podziwiać warszawiacy podczas otwarcia stołecznego zoo.Dziś na powierzchni 32 ha mieszka w nim 479 gatunków zwierząt w liczbie 2717 osobników. Miejski Ogród Zoologiczny obchodzi swoje 87 urodziny.

Miejski Ogród Zoologiczny w Warszawie (ul. Ratuszowa 1/3) otwarty został dla publiczności 11 marca 1928 roku. Prowadzenie ogrodu powierzono Wenantemu Burdzińskiemu, byłemu dyrektorowi i założycielowi ogrodu zoologicznego w Kijowie. Mieszkańcami nowopowstałego zoo było kilkaset zwierząt w tym 22 gatunki ssaków krajowych, 31 egzotycznych i 129 gatunków ptaków. Ulubieńcami publiczności zostają młode lamparty, rodzina lwów i stado oswojonych, młodych wilczków.

Wenaty Burdziński umiera w grudniu 1928 roku, na zapalenie płuc podczas akcji zimowego docieplania budynków. Władze stolicy zmuszone są rozpisać konkurs na stanowisko dyrektora miejskiego zoo. Wygrał w nim Jan Żabiński – młody i niezwykle utalentowany zoolog – adiunkt Katedry Zoologii i Fizjologii Zwierząt SGGW. Jan Żabiński pełnił funkcję dyrektora Miejskiego Ogrodu Zoologicznego w Warszawie aż do roku 1950. Pod jego kierownictwem placówka przeżywa prawdziwy rozkwit, a także przechodzi trudne lata II Wojny Światowej i powojenne.

d2e3h5t

Dyrektor Żabiński wsławił się również swoją działalnością na rzecz ratowania Żydów zbiegłych z warszawskiego getta. W swojej willi, na terenie zoo, przez cały okres wojny ukrywał on w sumie kilkaset osób zagrożonych śmiercią, aresztowaniem czy działających w akcjach małego sabotażu. W kwietniu 2015 roku Willa Żabińskich po renowacji zostanie otwarta dla zwiedzających. Będzie tam prezentowana historia rodziny Żabińskich, ich heroiczna postawa w czasie wojny, a także wojenne losy ogrodu.

W roku 1951 dyrektorem ogrodu zostaje wychowanek Żabińskiego - Jan Landowski. Stanowisko kierownika placówki będzie piastował przez 21 lat. Lata pięćdziesiąte XX wieku to okres dalszego „zabliźniania wojennych ran”.* Remontowane są ocalałe budynki, powstają także nowe obiekt m.in. oddany do użytku w 1952 roku wybieg dla niedźwiedzi przy Trasie W-Z, a także akwarium i lamparciarnia*. Zoo zostaje w tym czasie także zelektryfikowane i wyposażone w siedź wodno-kanalizacyjną. Powiększa się także kolekcja zwierząt – w ogrodzie pojawiają się nowe gatunki. Jan Landowski umiera nagle, jesienią 1972 roku.

W latach 70-tych pogarsza się sytuacja finansowa ogrodu co skutkuje szeregiem zaniedbań. Wybiegi i pomieszczenia dla zwierząt są w złym stanie sanitarno-higienicznym. Pod naporem opinii publicznej, a także nowego dyrektora Zbigniewa Wolińskiego, władze miasta decydują się wesprzeć działanie zoo. Zostają zmeliorowane bardzo zaniedbane wybiegi zwierząt kopytnych i rozpoczynają się remonty szeregu obiektów. Zmiana zachodzi także na stanowisku dyrektora. Zniechęcony nieustanną walką o przypływ pieniędzy dyrektor Woliński odchodzi na wcześniejszą emeryturę. Nowym kierownikiem placówki zostaje Jan Maciej Rembiszewski. To właśnie na jego prośbę władze stolicy przeznaczają dla ogrodu pierwsze od lat środki inwestycyjne. Dzięki nim udaje się odbudować znajdujący się w katastrofalnym stanie wybieg dla niedźwiedzi polarnych, a także wyremontować akwarium. Rozpoczyna się również budowa nowoczesnego ośrodka gospodarczego – z kuchnią zwierzęcą, magazynami technicznymi i spożywczymi, warsztatami i garażami, szklarnią
oraz stodołą i odpowiednim zapleczem technicznym.

Zobacz także: Motyle z Ameryki Południowej w warszawskim zoo

d2e3h5t

W ciągu niespełna 10 lat wyremontowano, zmodernizowano bądź odnowiono 95% obiektów zoo. W tym czasie ogród stał się także aktywnym członkiem wielu organizacji międzynarodowych, m.in. Europejskiego Stowarzyszenia Ogrodów Zoologicznych – EAZA oraz światowej Organizacji Ogrodów Zoologicznych – IUDZG. Rozpoczął się bardzo dobry okres warszawskiego zoo, który trwa do dziś.

Przez 27 lat kierowania ogrodem dyrektor Rembiszewski doprowadza do jego rozkwitu i wysokiej pozycji w Europie. Zostają zbudowane obiekty całoroczne – ptaszarnia z jedyną w Polsce halą wolnych lotów, herpetarium, insektarium, słoniarnia, pawilon dla człekokształtnych i niezwykle atrakcyjna hipopotamiarnia z akwarium dla rekinów.

W 2009 roku dyrektor Jan Rembiszewski przeszedł na emeryturę przekazując władzę w ogrodzie Andrzejowi Kruszewiczowi – znanemu w kraju ornitologowi i popularyzatorowi przyrody. Nowemu dyrektorowi udaje się bardzo szybko zdobyć fundusze unijne na dwa bardzo ważne obiekty – nowy, supernowoczesny Ptasi Azyl oraz Ośrodek CITES – dla konfiskowanych gadów. Powstanie obu obiektów współfinansowane było ze środków m.st. Warszawy. Kilka starych obiektów zmienia radykalnie swój wygląd (żyrafiarnia, akwarium), przybywają nowe gatunki zwierząt (takiny, osły somalisjskie, nahury oraz szereg gadów).* Pod koniec 2014 roku po raz pierwszy w Polsce w ogrodzie zoologicznym rodzi się nosorożec .*

W planach na 2015 rok jest rozpoczęcie prac nad nowym obiektem dla panter śnieżnych, nowym pawilonem dla lemurów, a także dokończenie przebudowy Akwarium. Prowadzona będzie także modernizacja wybiegu niedźwiedzi brunatnych finansowana z budżetu partycypacyjnego.


Zobacz także: W zoo urodziła się sika wietnamska. Ten gatunek nie występuje już w przyrodzie

d2e3h5t

Podziel się opinią

Share
d2e3h5t
d2e3h5t