Trwa ładowanie...
d2ng9ev

"Wygaszanie" domu dziecka na Ochocie. "Jak można burzyć dzieciom miejsce, gdzie czują się bezpiecznie?"

- Dom dziecka przy ul. Korotyńskiego będzie zlikwidowany, a dzieci rozdzielone i przeniesione do mieszkań w blokach - bije na alarm radna dzielnicy Ochota. Władze miasta tłumaczą: - Budynek ten jest bardzo duży, a dzielnica Ochota ma duże potrzeby. Wykorzystamy go do innych celów społecznych.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Podopieczni domu dziecka na Ochocie
Podopieczni domu dziecka na Ochocie (Facebook.com)
d2ng9ev

Dom dziecka nr 9 przy ul. Korotyńskiego 13 działa od 1969 roku. Wychowało się w nim 1141 dzieci. Niektóre mieszkały tam kilka miesięcy, inne większość życia. Były lata, gdy jednocześnie mieszkało tam ponad 100 wychowanków. To już nie będzie możliwe. Na mocy ustawy o pieczy zastępczej należy zredukować liczbę dzieci w placówkach w całej Polsce do końca 2020 roku. W domu dziecka będzie mogło mieszkać nie więcej niż 14 wychowanków, a dzieci do dziesiątego roku życia powinny od razu trafiać do rodzin zastępczych albo rodzinnych domów dziecka.

Nowe przepisy zaniepokoiły radną Ochoty Dorotę Stegienkę. - To ma być system bardziej rodzinny? Nie bardzo rozumiem, skoro dzieci z ochockiego domu dziecka będą podzielone na pół i wepchnięte do mieszkania w bloku. Inaczej pojmuję rodzinną atmosferę - mówi WawaLove.

- Te dzieci i tak już są skrzywdzone przez los, zostało im zabrane ciepło rodzinne. Jak można burzyć im teraz to, co sobie zbudowały i pokochały i gdzie się czują bezpiecznie? – pyta radna.
Stegienka uważa, że dom dziecka przy ul. Korotyńskiego spełnia wszystkie warunki, których potrzebują dzieci. - Mają tam piękny, zielony teren, dużą działkę, ponad 10 tys. metrów kwadratowych. Jest boisko i plac zabaw. Na terenie domu dziecka funkcjonuje żłobek. Można stworzyć tam miejsce wielopokoleniowe - przekonuje.

Radna zaprosiła mieszkańców dzielnicy na posiedzenie Komisji Bezpieczeństwa i Samorządności z Komisją Zdrowia, Rodziny i Polityki Społecznej Rady Dzielnicy Ochota. Spotkanie odbędzie się 22 marca godz.16.30 czwartek w Urzędzie Dzielnicy Ochota. - Chcemy dowiedzieć się, na jakim etapie jest ta sprawa? Skąd taki pośpiech i gdzie dzieci zostaną przeniesione? - mówi.

d2ng9ev

Inne cele domu

Władze placówki odmówiły udzielenia komentarza i przekierowały nas do biura pomocy i projektów społecznych w stołecznym ratuszu. Tomasz Pactwa, dyrektor biura, zaprzeczył informacjom o zamykaniu placówki. - Nie jest planowana likwidacja domu. Informacje dotyczące przenoszenia dzieci, wynikają z tego, że zgodnie z ustawą do końca 2020 roku w jednej placówce będzie mogło przebywać 14 dzieci. Regulacja ustawowa dotyczy całego kraju - wyjaśnia.

Dom dziecka nie przyjmuje już więcej dzieci. Władze ośrodka liczą, że do końca 2020 roku liczba podopiecznych zmniejszy się do 14. - Średni czas przebywania dziecka w placówce w Warszawie wynosi niecałe 3 lata - informuje Pactwa.

Dyrektor biura pomocy i projektów społecznych zapowiedział, że "budynek przy Korotyńskiego będzie wykorzystany również do innych celów społecznych". - Jest bardzo duży, a dzielnica Ochota ma duże potrzeby. Wstępnie zaproponowaliśmy trzy warianty. Jeden zakłada rozbudowę budynku w oparciu o określone w miejscowym planie warunki i umieszczenie w nich innych działań społecznych, drugi wykorzystanie go do opieki nad dziećmi do 3 lat oraz stworzenie tam miejsca dla seniorów - mówi Pactwa i dodaje: - Miejsce dla dzieci także jest.

d2ng9ev

Koncepcja zmiany przeznaczenia budynku będzie opracowana do wakacji. - Na wdrożenie wybranego wariantu mamy trzy lata. Poza tym musimy powołać więcej nowych placówek. Na razie mamy około 20, a w sumie powinniśmy mieć przeszło 50. Zatem każde oddzielne mieszkanie filialne będzie stanowiło odrębną placówkę. Naszym celem jest, aby dzieci mieszkały w warunkach zbliżonych do domowych i aby nie były stygmatyzowane - wyjaśnia dyrektor.

Jesteś świadkiem zdarzenia w Warszawie, które jest dla Ciebie ważne? Widzisz coś ciekawego? Skontaktuj się z nami przez Facebooka lub na wawalove@grupawp.pl.

Przeczytaj też: Grochów wygląda jak śmietnik. "Burmistrzowi na niczym nie zależy"

d2ng9ev

Podziel się opinią

Share

d2ng9ev

d2ng9ev