Trwa ładowanie...
d2hl1sa

Zdecydowany jak warszawiak, szczodry jak krakowianin. Poznajemy kulisy speed datingu

"Najczęściej słyszę od naszych uczestników, że trafili tu z ciekawości. Ale to tylko pozory".
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zdecydowany jak warszawiak, szczodry jak krakowianin. Poznajemy kulisy speed datingu
d2hl1sa

Nie ma wątpliwości, że speed dating na dobre wpisał się do miejskiego krajobrazu. Przeglądając strony internetowe i portale społecznościowe można natrafić na szereg ofert ekspresowych randek: dla osób hetero i homoseksualnych. Wierzących i niewierzących. Z darmowym cateringiem lub warsztatami parzenia kawy. W niektórych firmach jest możliwość wykupienia dodatkowej ankiety, która sprawdza, jakie wrażenie wywarliśmy na uczestnikach speed datingu. – To my wprowadziliśmy takie standardy, wykonaliśmy solidną pracę u podstaw – mówi Ela Soczyńska, pomysłodawca Randkuj Warszawo oraz jego krakowskiego odpowiednika, Wawelowe.

Dla tych, którzy nie wiedzą, czym jest speed dating przypominamy: kilkunastu uczestników spotyka się w umówionym wcześniej miejscu. Każdy ma okazję porozmawiać z drugą osobą przez 5-8 minut. Po tym czasie rozmówca się zmienia, a rozmawiający zaznacza na liście uczestników, czy chce nawiązać z daną osobą kontakt. Jeśli obie strony wyrażą chęć, organizator spotkania kontaktuje je ze sobą. W ten dość prosty, ale i nietypowy sposób, uczestnik ma szansę na ciekawą randkę.

Randkuj Warszawo i Wawelowe są jednymi z najstarszych firm, które oferują szybkie randkowanie w stolicy i Krakowie. – Te projekty powstały w momencie, gdy speed dating był kojarzony błędnie z swingers party, a większość firm organizowała spotkania VIP: dla wyjątkowo pięknych kobiet i wyjątkowo usytuowanych mężczyzn – przypomina Ela Soczyńska i dodaje, że początkowo tradycja prawdziwego speed datingu rozwijała się w Krakowie, skąd pochodzi. – Po przeprowadzce do stolicy brakowało mi takich spotkań. Tak powstało Randkuj Warszawo.

d2hl1sa

Wiele od tego momentu się zmieniło. – Byliśmy jednymi z pierwszych firm, które odeszły od „kozaczkowatego” charakteru speed datingu. Pojawił się pomysł tematycznych randek dla różnych grup wiekowych i społecznych. Wielką popularnością cieszyły się u nas randki dla chrześcijan. Później na rynku powstał się nawet portal randkowy skierowany dla tej grupy osób. Mam podejrzenie, że to właśnie dzięki naszej inicjatywie – opowiada Soczyńska.

Pomysłodawczyni Randkuj Warszawo i Wawelowe nie ukrywa, że rynek speed datingowy znacząco się powiększył na przestrzeni lat. – Powstaje coraz więcej firm, a każda z nich chce nadążyć za wymaganiami klienta. Prześcigają się w doborze lokalizacji spotkań i przygotowanych atrakcjach – opowiada w rozmowie z WawaLove.pl. – Ale zauważyliśmy, że pokaz robienia sushi czy parzenia kawy nie robi wrażenia na klientach. Samotnym zależy na spotkaniu z drugim człowiekiem i to jest dla nich najważniejszy pretekst do spotkania.

Zdecydowany jak warszawiak, szczodry jak krakowianin

Według statystyk prowadzonych przez Elę Soczyńską, rocznie z usług jej firmy korzystało około 3 tysięcy warszawiaków i tysiąca krakowianów. Skąd taka różnica? – Mieszkańcy stolicy są bardziej zdecydowani, wiedzą, czego chcą. W szczególności mężczyźni. Gdy już raz zapiszą się na spotkanie, to pewne jest to, że potwierdzą je i pojawią się na wydarzeniu. Gorzej pod tym względem wypadają „krakusy” – wyjaśnia.

d2hl1sa

Pomysłodawczyni Randkuj Warszawo i Wawelowe zauważyła jeszcze jedną prawidłowość. – Myślę, że warszawiacy nie są tak szczodrzy w dawaniu „plusów”, jak krakowianie. Widać po naszych formularzach, że dokładnie wybierają osobę z którą chcą w przyszłości umówić się na drugą randkę.

Jednak to właśnie w Krakowie zawiązało się najwięcej małżeństw, które poznały się na spotkaniach Wawelowe. – Z moich informacji wynika, że co najmniej dziesięć par stanęło przed ślubnym kobiercem. A w marcu przyjdzie na świat już drugie dziecko związku, które zakochało się w sobie na speed datingu – mówi Ela Soczyńska i dodaje, że o wielu podobnych historiach z „happy endem” nie ma pojęcia. – Pary rzadko chwalą się tym, że poznały się właśnie na szybkich randkach. Mają opory, podobnie jak w przypadku randek internetowych. Wciąż traktują tę formę nawiązywania znajomości jako wstydliwą.

Jest jednak jedna cecha wspólna, która łączy randkowiczów z Warszawy i Krakowa. – Najczęściej słyszę od naszych uczestników, że trafili tu „z ciekawości”. Ale to tylko pozory. W głębi duszy szukają prawdziwego uczucia. I widać to po dłuższej rozmowie z nimi. To co ich przyciąga do speed datingu to wizja szczęśliwej miłości – zaznacza Soczyńska.

Przeczytajcie również: Mieszkańcy Pragi walczą z wycinką drzew. "Ustawa o ochronie przyrody to obchodzenie prawa!"

d2hl1sa

Podziel się opinią

Share

d2hl1sa

d2hl1sa