Beksiński w Warszawie!

Czy prace polskiego malarza doczekają się w stolicy stałej ekspozycji?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Beksiński w Warszawie!
WP

Zmarły kilka lat temu Zdzisław Beksiński jest jednym z najbardziej znanych współczesnych polskich artystów. Popularny głównie dzięki pracy malarskiej, zajmował sie także grafiką komputerową, fotografią i rzeźbą. Był artystą wyjątkowym i ponadczasowym, tworzącym swoje fantastyczne wizje, kórych źródłem - jak mówił - były jego sny i wyobrażenia. Malował z niezwykłą perfekcją, starannością w oddaniu szczegółu, kolorów. 

Beksiński urodził się w Sanoku, jednak wiele lat życia spędził w Warszawie. Tutaj też tragicznie zmarł, zamordowany w swoim mieszkaniu przy ul. Sonaty na Mokotowie. 

Po jego śmierci marszandem pozostałych po artyście prac został jego wieloletni przyjaciel Piotr Dmochowski. Początkowo był pomysł, aby galeria prac Zdzisława Beksińskiego powstała w Sanoku. Stała ekspozycja obrazów malarza znajduje się od wielu lat w sanockim Muzeum Historycznym. Niestety, miejsca jest tam niewiele, a pieniędzy na rozbudowę od lat brakuje.

WP

Był również pomysł, aby prace przejęło Muzem Historyczne w Warszawie.  

Piotr Dmochowski z żoną postanowili** przekazać całą swoją kolekcję dzieł polskiego artysty, żeby zrobić stałą wystawę z prawdziwego zdarzenia w Warszawie**. Kolekcja ta liczy 50 obrazów i niezliczoną ilość rysunków Beksińskiego,

W tym celu przygotowano specjalną petycję skierowaną do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Bogdana Zdrojewskiego oraz do Prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz. 

**Ich [państwa Dmochowskich - przyp. red] intencją jest, aby po ich śmierci cały depozyt stał się własnością m.st. Warszawy. Jedynym warunkiem byłaby permanentna ekspozycja dzieł w przestrzeni zapewnionej przez Urząd m.st. Warszawy. Uważamy tę propozycję za godną rozważenia przez władze Warszawy oraz Ministerstwo Kultury. Beksiński przez znaczną część swojego życia twórczego, od roku 1977, związany był ze stolicą. Mieszkał na Służewiu przy ulicy Sonaty, gdzie żył i tworzył aż do śmierci.  O tym jak duże jest zapotrzebowanie na tego typu miejsce świadczyć może zainteresowanie, jakim cieszyła się ostatnia prezentacja prac artysty w Domu Artysty Plastyka w roku 2011 (20 tysięcy odwiedzających w ciągu miesiąca), świadczyć może również popularność wydawnictw zarówno albumowych jak i książkowych (wydana w lutym 2014 roku książka „Beksińscy” Magdaleny Grzebałkowskiej) oraz ilość stron internetowych (zarówno polskich jak i zagranicznych) poświęconych w całości twórczości tego wielkiego artysty. **
WP

Jeżeli nie jest Wam obojętny los dzieł wybitnego polskiego malarza Zdzisława Beksińskiego, Podpiszcie petycję - link do petycji

Do podpisywania jej możecie też zachęcić znajomych poprzez udostępnienie wydarzenia na Facebooku,

Podziel się
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP