Brutalne zabójstwo 35-latki i jej synka w Warszawie. Nowe fakty

Chodzi o głośną sprawę podwójnego zabójstwa, do którego doszło we wrześniu ubiegłego roku. Skazany Artur K., podczas wyjścia na przepustkę, zabił swoją nową partnerkę i jej małe dziecko. Służba więzienna wszczęła postępowanie dyscyplinarne wobec kilku pracowników, którzy wypuszczali więźnia aż 90 razy na przepustki.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Artur K. siedział za zamordowanie partnerki
Artur K. siedział za zamordowanie partnerki (Forum, Fot: Daniel Dmitriew)
WP

Postępowania dyscyplinarne dotyczą dziewięciu funkcjonariuszy różnych szczebli, którzy decydowali o tym, że Artur K. tak wiele razy wychodził z więzienia na przepustki - informuje tvnwarszawa.pl.

- Pracownikom grozi nagana, obniżenie stopnia, wyznaczenie na niższe stanowisko służbowe, a nawet wydalenie ze służby - powiedziała portalowi Elżbieta Krakowska, rzeczniczka prasowa dyrektora generalnego Służby Więziennej.

Rzeczniczka przyznała, że funkcjonariusze ci "zbyt liberalnie" udzielali przepustek skazanemu i tylko pobieżnie je kontrolowali. Strażnicy więzienni, o których mowa, mogą też stanąć przed sądem. Prokuratura rozważa, czy ze sprawy karnej Artura K. nie wyodrębnić do osobnego postępowania wątku dotyczącego Służby Więziennej.

WP

- Analizujemy kwestie dotyczące ewentualnego niedopełnienia lub przekroczenia obowiązków przez funkcjonariuszy służby więziennej. Jesteśmy na etapie gromadzenia dokumentacji - powiedział portalowi Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Wychodził 90 razy na przepustki

Artur K. od 2004 r. odbywa karę więzienia za zamordowanie swojej 19-letniej partnerki. Udusił ją. Ciało kobiety znalazła w wannie jej matka. Mężczyzna sam zgłosił się na policję. Wyjaśnił, że wpadł w szał po tym, jak jego partnerka przyznała się do prostytucji. Ta wersja jednak nie została potwierdzona przez sąd. Artur K. został skazany na 15 lat.

Od 2017 r. wyrok odsiadywał w oddziale o zmniejszonym rygorze na Bemowie. 40-latek dostał aż 90 razy przepustki. Wtedy poznał przez internet 35-letnią Monikę K. Na wolności był tak często, że rodzina kobiety nie zorientowała się, że meżczyzna siedzi w więzieniu.

WP

8 września 2018 r. Artur K. nie wrócił o godz. 18.00 za mury więzienia. Tego dnia matka Moniki K. znalazła w mieszkaniu ciała swojej córki i wnuka, 3-letniego Oskara. 40-latek sam zgłosił się na policję. Pisaliśmy o tym TUTAJ.

Źródło: tvnwarszawa.pl

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP