Ciężko pobili niepełnosprawnego. Trafił do szpitala

Napastnicy byli już w przeszłości karani za kradzieże i rozboje
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ciężko pobili niepełnosprawnego. Trafił do szpitala

Nawet 12 lat pozbawienia wolności grozi dwóm mężczyznom, którzy włamali się do mieszkania niepełnosprawnego 62-latka, dotkliwie go pobili i okradli. 34- i 38-latek zostali już tymczasowo aresztowani.

Do zdarzenia doszło w małej miejscowości znajdującej się w mazowieckiej gminie Prażmów. Ofiarą mężczyzn stał się starszy niepełnosprawny pan. Napastnicy nocą włamali się do jego mieszkania, dotkliwie pobili i okradli. Wychodząc z lokalu skradli mu dodatkowo warty ponad 3 tys. zł. aparat słuchowy.

Funkcjonariusze , którzy przybyli na miejsce ustalili, że 62-latek wymaga natychmiastowej pomocy medycznej. Wezwano pogotowie, które zabrało pobitego mężczyznę do szpitala. - Dla poszkodowanego największą stratą w tym momencie był aparat słuchowy, który sprawcy wyrwali mu opuszczając mieszkanie. Bez tego urządzenia kontakt z poszkodowanym był bardzo utrudniony - relacjonują mundurowi.

Zebrane przez policjantów informacje zostały natychmiast przekazane do wszystkich podległych jednostek. Już po krótkim czasie dzielnicowi z Zalesia Górnego i Prażmowa, zauważyli dwóch mężczyzn których rysopis odpowiadał podanym wcześniej informacjom o sprawcach. Podczas legitymowania jeden z mężczyzn podjął próbę ucieczki, został jednak złapany już po kilkudziesięciu metrach.

Policjantom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów. Niestety, do tej pory nie udało się ustalić, co napastnicy zrobili aparatem słuchowym poszkodowanego.

Obaj byli już w przeszłości karani za kradzieże i rozboje. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące 34 i 38-letni mężczyźni spędzą w areszcie. Przestępstwo, którego się dopuścili, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do nawet 12 lat.

Przeczytajcie też:  Muranów: groźna trucizna w parku przy Smoczej. "Zabiła już trzy psiaki"

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.