Jaki wykluczył z posiedzenia pełnomocników z ratusza. "Przekroczono pewne granice przyzwoitości"

Przewodniczący komisji weryfikacyjnej nie wytrzymał.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Jaki wykluczył z posiedzenia pełnomocników z ratusza. "Przekroczono pewne granice przyzwoitości"

Gorąco na środowym posiedzeniu komisji weryfikacyjnej. Pełnomocnicy zostali wykluczeni z obrad przez Patryka Jakiego. Powód? Ostra wymiana zdań, która nawiązała się między ministrem, a mecenasami  podczas przesłuchania mieszkanki kamienicy przy Poznańskiej 14. 

Trwa pierwsze posiedzenie komisji weryfikacyjnej, na której obecni są lokatorzy zreprywatyzowanych nieruchomości. Kolejnym świadkiem była Anna Thomas mieszkanka kamienicy przy Poznańskiej 14.

Kobieta opowiadała o nieprawidłowościach, które miały mieć miejsce przy postępowaniu spadkowym, w efekcie którego kamienica trafiła do Aleksandra Włodawera, a potem do mecenasów Roberta N. i Janusza Piecyka. Dodatkowo kobieta twierdzi, że lokatorzy byli nagabywani przez właścicieli oraz sugerowano im wyprowadzkę. Ponadto Thomas zeznała, że w kamienicy po reprywatyzacji dochodziło do licznych incydentów, które miały utrudniać życie mieszkańcom.

- Dzisiaj nie ma wody w kamienicy. Remonty jakie są prowadzone, zagrażają mojemu życiu. Parę razy pytano mnie, kiedy się wreszcie wyprowadzę, było podpalenie - opowiadała Anna Thomas.

Pytania do świadka zadawała nie tylko komisja, lecz również reprezentanci stołecznego ratusza. Mecenas Zofia Gajewska pytała Annę Thomas o to, czy miała zaległości finansowe w momencie, kiedy to miasto było właścicielem kamienicy. - - Pani zalegała wielokrotnie z czynszem, były nakazy eksmisji. Składała wniosek o zawarcie umowy najmu na ten sam lokal. Miasto chciało z panią zawrzeć nową umowę, ale pani Thomas nie przekładała potrzebnych do tego dokumentów, choć była wzywana do tego pięć razy - punktowała Gajewska.

Thomas przyznała się do zlaegłości, ale dodała, że zostałe one spłacone. - Tak, miałam zaległość i uregulowałam ją. Była spowodowana tym, że moje dziecko miało przeszczep nerki i wszystkie środki musieliśmy przekazać na ten cel - tłumaczyła się przed komisją. W końcu nie wytrzymała. - Dwa razy spłacałam do was należność. Jeszcze chcecie? - zapytała poirytowana.

W końcu zareagował przewodniczący komisji weryfikacyjnej, który wykluczył pełnomocników ratusza z obrad. Stało się to po krótkiej, ale burzliwej wymianie zdań.- Słyszycie, co świadkowie przeszli, a teraz próbujecie po raz drugi przeczołgać tych ludzi - powiedział wówczas Patryk Jaki do jednego z mecenasów. Dodał, że na to nie pozwoli.

Przewodn. wykluczył reprezentantów miasta z rozprawy na podstawie art. 96 KPA za niewłaściwe zachowanie się
— KomisjaWeryfikacyjna (@KW_GOV_PL)

Komisja wróciła do pracy po kilkunastominutowej przerwie. - Przekroczono pewne granice przyzwoitości, pytając o sprawy prywatne. Nie widzę powodów, by pani Thomas teraz musiała znosić publiczny lincz od prawników miasta, którzy powinni ludziom pomagać - argumentował swoją decyzję przewodniczący.

Jesteś świadkiem zdarzenia w Warszawie, które jest dla Ciebie ważne? Widzisz coś ciekawego? Skontaktuj się z nami przez Facebooka lub na wawalove@grupawp.pl

Przeczytajcie również: Wstrząsające zeznania o reprywatyzacji. "Grozili: będziecie tu mieli Wołyń"

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.