Trwa ładowanie...

Koronawirus w Polsce. Książki w czasie epidemii. "Studenci czekali kilka godzin" [ZDJĘCIA]

Wieść o zamknięciu Biblioteki Uniwersytetu Warszawskiego spada jak grom z jasnego nieba. Studenci dosłownie biegną na ul. Dobrą i łapią co się da. By wypożyczyć książkę trzeba było stać w kolejce ponad 3 godziny.

Share
 Koronawirus w Polsce. Książki w czasie epidemii. "Studenci czekali kilka godzin" [ZDJĘCIA]
Źródło: SPL/East News, Fot: Krystyna Blatkiewicz/REPORTER
d39l1yx

We wtorek gruchnęła informacja, że zajęcia i wykłady na Uniwersytecie Warszawskim zostają odwołane. Całkowitą dezorientację wśród piszących prace licencjackie i magisterskie wywołała wieść, że przez ponad miesiąc zamknięta ma być biblioteka.

Studenci biegną do BUW-u. Chcą zdążyć przed pozostałymi. Na miejscu zbiera się gigantyczna kolejka. - Czujemy się jak z czasów PRL-u. Widać, że książki są światu, a zwłaszcza studentom jeszcze potrzebne – stwierdzają studentki.

d39l1yx

Koronawirus w Polsce. Książki na wagę złota

Biblioteka szybko reaguje i zwiększa limit wypożyczonych książek do 20 pozycji.

- Była tam piątka, szóstka przyjaciół z wydziału historycznego. Wzięli wielką torbę z IKEI i wypożyczyli ponad sto książek – opowiada Natalia, studentka dziennikarstwa.

- Wiedziałam, że mam w tym roku licencjat i potrzebuje literatury. Zobaczyłam komunikat, że zamykają BUW i jak tam nie pojadę to nici z licencjatu. Koleżanka ostrzegła, że są ogromne kolejki. O 18.30 było już pełno ludzi. Czekałyśmy ponad trzy godziny - dodaje.

W bibliotece stale przybywa studentów. Jedni są bardzo weseli, inni wyglądają na wyraźnie zdenerwowanych. Z biegiem czasu atmosfera się rozluźnia. Czytelnicy zaczynają śpiewać "Dumkę na dwa serca".

d39l1yx

Studenci zauważają, że bibliotekę zamyka się z powodu koronawirusa, a w jednym miejscu zbiera się kilkaset, może tysiąc osób. - BUW w tym momencie to fenomen! To jest dopiero siedlisko zarazków - stwierdza Dominika, studentka polonistyki. - Wszystko zdarzyło się dzisiaj od rana przechodzi moje postrzeganie świata. Jestem trochę przestraszona, ale nie tym, że zachoruje, ale tym całym paraliżem. Nie wiem jak teraz zaplanować sobie życie i pracę. Wiem, że to dotyczy większości z nas - dodaje

Źródło: dziejesie.wp.pl

Zobacz także: Koronawirus. Ministerstwo Zdrowia opublikowało specjalny film

Biblioteka informuje, że czytelnicy zostaną wpuszczeni do godz. 22:00. Studenci zastanawiają się, czy nie będą musieli zapłacić kary za przytrzymanie książek. BUW uspokaja - od 11 marca do 14 kwietnia nie będą naliczane opłaty za przetrzymanie książek.

d39l1yx

Biblioteka zamyka się grubo po północy, wtedy wychodzą z niej ostatnie osoby. By wypożyczyć książkę, musieli stać w kolejce ponad 3 godziny.

Koronawirus w Polsce. "Stowarzyszenie umarłych BUWowców"

Studenci jednoczą się błyskawicznie, także na Facebooku. Powstaje grupa "Stowarzyszenie umarłych BUWowców" – forum, gdzie piszący prace dzielą się swoimi domowymi zbiorami lub zdobytymi z BUW-u książkami. Ktoś wrzuca zdjęcie sterty kilkunastu książek o starożytnym Rzymie. Ktoś inny wpada na pomysł, by zorganizować kółka dyskusyjne i pyta pozostałych o lekturę – bezdyskusyjnie wygrywa Dżuma.

Jeden z członków grupy pyta – a może stworzyć alternatywny dla BUW-u katalog? Ten pęcznieje z godziny na godzinę. Po czasie jest w nim już ponad 100 książek. Ktoś inny dorzuca - jeśli by ktoś potrzebował, to dzisiaj z ziomalami wynieśliśmy mega dużo pozycji do historii średniowiecza i nowożytnej.

Biblioteka uniwersytecka będzie zamknięta do 14 kwietnia. BUW poinformował, że wczoraj odnotowano 3318 wejść do biblioteki.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

d39l1yx

Podziel się opinią

Share
d39l1yx
d39l1yx