Trwa ładowanie...

Koronawirus w Warszawie. Policja wystawia coraz więcej mandatów. Czy to sparaliżuje sądy?

Koronawirus w Warszawie. Stołeczni policjanci regularnie sprawdzają, czy i jak nowe przepisy są respektowane. Kontrole funkcjonariuszy często kończą się surowymi karami za niestosowanie się do obostrzeń. Interweniują w związku z naruszeniem art. 54 Kodeksu wykroczeń.

Share
Koronawirus w Warszawie. Policja wystawia coraz więcej mandatów. Czy to sparaliżuje sądy?Źródło: PAP
dtwq6dd

Warszawa. Stołeczni policjanci karzą mandatami

W rozmowie z "Wyborczą" nadkomisarz Sylwester Marczak, rzecznik Komendy Stołecznej Policji poinformował że w trakcie majówki stołeczni policjanci wystawili 97 mandatów. W przypadku 67 kolejnych interwencji skierowali do sądu wnioski o ukaranie. Były one stosowane wobec osób, które odmówiły przyjęcia mandatu. Sprawy zwykle dotyczyły braku maseczki w miejscu ogólnodostępnym. Przypomnijmy, że za naruszenie art. 54 Kodeksu wykroczeń można dostać 500 zł mandatu lub karę nagany.

Dziennik zauważa, że statystyki wykroczeń w tym zakresie policja prowadzi od 24 marca. Jest to dzień publikacji jednego z rozporządzeń ministra zdrowia. Zaledwie tydzień później wprowadzone zostały kolejne obostrzenia, ograniczającym samym możliwość przemieszczania się. Parki i miejskie skwerki zamknięto, a policja ścigała też rowerzystów czy biegaczy. Liczba mandatów wzrosła. Kiedy 20 kwietnia panujące obostrzenia zostały poluzowane, zmniejszyła się równie liczba interwencji policji.

- Łącznie od samego początku działań związanych z epidemią koronawirusa wystawiliśmy 2,8 tys. mandatów i ok. 900 wniosków do sądów o ukaranie za wykroczenie z art. 54 Kodeksu wykroczeń - mówił “Wyborczej” rzecznik stołecznej policji.

dtwq6dd

Oznacza to więc, że warszawskie sądy rejonowe będą musiały rozpatrzyć blisko tysiąc nowych spraw. Mecenas Jacek Dubois, rozmawiając z "Gazetą Wyborczą" jednoznacznie stwierdził, że nadgorliwość funkcjonariuszy doprowadzi do paraliżu warszawskich sądów, które pozostaną jeszcze zamknięte przez co najmniej dwa miesiące.

- To będzie kolejna blokada sądów, które będą miały chyba największe kolki w historii. Obawiam się powtórki sytuacji z lat 90., gdy polski wymiar sprawiedliwości był sparaliżowany - zauważył prawnik.

Zobacz także:Odmrażanie gospodarki. Polacy znów myślą o wyjazdach. "Ma być ustronnie i bezpiecznie"

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Masz news, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dtwq6dd
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
dtwq6dd
dtwq6dd