Trwa ładowanie...

Nowy pomysł Ratusza: jest reklamowa płachta - nie ma dotacji

Miasto wyrusza na wojnę z nielegalną, szpecącą Warszawę reklamą

Share
Nowy pomysł Ratusza: jest reklamowa płachta - nie ma dotacji
d2jn3u2

Ciąg dalszy warszawskiej wojny z reklamowym śmieciem. Do drogowców, którzy niedawno odwołali rezerwacje w owiniętym reklamą hotelu MDM dołączył Ratusz.

Miasto, które współorganizuje lub dotuje imprezy postanowiło, że do umów dotacyjnych zostaną wprowadzone zapisy zakazujące reklamowania imprez na nielegalnych nośnikach. Jak wyjaśnił WawaLove.pl naczelnik Wydziału Estetyki Miejskiej Wojciech Wagner, umowy dotacyjne będą teraz zupełnie inaczej konstruowane. Pojawią się w nich specjalne zapisy. Na przykład: W umowach na imprezy sportowe czy kulturalne, których współorganizatorem jest Warszawa (lub gdy miasto przyznało dotację) zastrzeżone będzie, że impreza nie może się reklamować na "nielegalnych" nośnikach lub elewacjach. Jeśli taka reklama się pojawi, miasto będzie żądać zwrotu pieniędzy. W ten sposób Ratusz chce walczyć z reklamową samowolą.

O reklamach wielkoformatowych zrobiło się głośno, gdy portal WawaLove opublikował wpis naczelnika Wydziału Estetyki Miejskiej , Wojciecha Wagnera. Naczelnik nie tylko ostro skrytykował reklamę wielkoformatową na pl. Konstytucji, ale opisał także mechanizm lekceważenia instytucji publicznych przez wieszających takie wielkoformatowe reklamy. Pod jego wpisem pojawiły się również głosy gości hotelu.

d2jn3u2

"Po dwóch dniach (pobytu) dostałem reklamówkę na okno i straciłem widok pl. Konstytucji. To jest nie do przyjęcia" - napisał jeden z nich. "Żeby zarobić parę groszy hotel pozwala sobie zniszczyć pobyt hotelowym gościom" - dodał oburzony turysta.

Kilka dni po naszym artykule na rezygnację z rezerwacji dla swoich gości zdecydował się Zarząd Dróg Miejskich, który przygotował kampanię społeczną skierowana do kierowców.

- Widok z okien hotelu, prostej Marszałkowskiej, powinien spodobać się naszym gościom. Niestety nasi goście nie zobaczą go już. Po pierwsze, Hotel MDM znów jest osłonięty reklamą, po drugie odwołaliśmy rezerwację dla naszych gości - poinformował Zarząd.

d2jn3u2

ZDM poinformował również, że portal, przez który dokonuje się rezerwacji posługuje się nieaktualną wizualizacją. Zdjęcie bowiem pokazuje fasadę hotelu bez widzącej na niej reklamy. A to może wprowadzać klientów w błąd.

Teraz do walki z płachtami reklamowymi dołączył Ratusz. Łatwo nie będzie, bowiem polskie samorządy, w odróżnieniu od samorządów w Europie, nie mają uprawnień, które pozwalałyby skutecznie walczyć z podobną reklamą. W wielu europejskich miastach, całe, szczególnie historyczne ulice chronione są odpowiednimi przepisami. Po powieszeniu takiej płachty inwestor otrzymałby następnego dnia mandat za zaśmiecanie przestrzeni miejskiej. Nakazano by również natychmiastowe zdjęcie płachty. W Warszawie może ona powisieć kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt miesięcy.

Dlaczego? Ponieważ według przepisów jest to nowa samowola budowlana. Wymaga więc wszczęcia nowej, osobnej procedury - na szczeblu powiatowym, wojewódzkim i państwowym - bo tam właśnie odwoływać się będzie inwestor, który reklamę powiesił. Do tego dojdzie ewentualna sprawa w Wojewódzkim Sądzie Administracyjnym. Cały proces może potrwać nawet dwa lata, a przez ten czas taka reklama będzie szpeciła stolicę.

d2jn3u2
d2jn3u2

Podziel się opinią

Share
d2jn3u2
d2jn3u2