ycipk-492xnk

Pijany wywołał alarm bombowy na lotnisku w Modlinie. Jest decyzja sądu

Czeka go surowa kara?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Pijany wywołał alarm bombowy na lotnisku w Modlinie. Jest decyzja sądu
ycipk-492xnk

*Karol J. podczas suto zakrapianej alkoholem imprezy poinformował służby graniczne o tym, że na terenie lotniska w Modlinie podłożona jest bomba. Był to fałszywy alarm - w poniedziałek usłyszał wyrok. *

Sąd skazał Karola J. na 1,5 roku więzenia - to kara bez zawieszenia. Co więcej, będzie musiał także zapłacić 70 tys. zł na rzecz Ryanaira oraz 40 tys. zł lotnisku w Modlinie, a także pokryć koszty procesu, czyli ponad 6 tys. zł. Dodatkowo sąd, na wniosek prokuratora, zdecydował też o podaniu wyroku do publicznej wiadomości. Jego treść, po uprawomocnieniu się, ma być dostępna na stronach internetowych lotniska i przewoźnika.* *

Przypomnijmy: do niebezpiecznego zdarzenia doszło 27 marca 2016 roku. Do władz lotniska w Modlinie dotarła informacja o tym, że na terenie portu lotniczego może znajdować się bomba. - Sprawa została potraktowana bardzo poważnie. Ewakuowano ok. 800 osób - nie tylko z terminala, także z samolotów, cztery loty przekierowano na lotnisko w Warszawie. Sprawdziliśmy lotnisko, nie znaleźliśmy ładunku wybuchowego- mówił wówczas Dawid Marciniak z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.

ycipk-492xnk

Jak informowaliśmy w marcu 2016 roku, modlińskie lotnisko nie było czynne przez 2 godziny . Kierownictwo portu lotniczego nie ujawniało szczegółów i przyczyn ewakuacji, która rozpoczęła się po 22.00. W tym czasie cztery loty z Dublina i Shannon w Irlandii oraz Gdańska, a także włoskiego Bergamo zostały przekierowane na lotnisko Chopina w Warszawie.

"Bomba", "lotnisko", "nieważne skąd wiem"

Funkcjonariusze ustalili numer telefonu, z którego dzwoniono z informacją o bombie. - Na miejscu trwała impreza. Uczestniczyło w niej 21 osób. Wszystkie były pijane. Nikt nie chciał przyznać się do tego, że dzwonił z informacją o ładunku wybuchowym - powiedział policjant . "Dowcipnisie" zostali przesłuchani, gdy wytrzeźwieli.

Jak podaje tvnwarszawa.pl, jedna z uczestniczek spotkania miała zeznać, że widziała, jak Karol J. trzyma telefon przy uchu i słyszała jak wypowiada słowa "halo", "bomba”, "lotnisko” i zdanie: "nieważne skąd to wiem". Według jej zeznań, J. mówił "bełkotliwie".

ycipk-492xnk

To właśnie Karolowi J. prokuratura postawiła zarzut wywołania fałszywego alarmu bombowego. Gdy funkcjonariusze przyjechali na miejsce imprezy, Karol J. spał. Badanie alkomatem pokazało, że miał 2,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Jego telefonu nie znaleziono do dziś.

Źródło:IAR/PAP/tvnwarszawa.pl

Oprac. Karolina Pietrzak

Przeczytajcie również: 20 tys. za głowę Piotra Ruzickiego. Mężczyzna zbiegł ze szpitala Banacha

ycipk-492xnk
Podziel się
ycipk-492xnk
ycipk-492xnk
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-492xnk