Strażnicy Miejscy dyscyplinarnie zwolnieni z pracy. "Niedopełnienie obowiązków"

Prokurator wydał już decyzję o zatrzymaniu mężczyzn.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Strażnicy Miejscy dyscyplinarnie zwolnieni z pracy. "Niedopełnienie obowiązków"

Strażnicy Miejscy, którzy mieli pobić i grozić śmiercią mieszkańcowi Warszawy, zostali dziś dyscyplinarnie zwolnieni z pracy. Oficjalnym powodem jest "niedopełnienie procedur obowiązujących w straży miejskiej" oraz "utrata zaufania niezbędnego do wykonywania zadań publicznych".

Przypomnijmy: Bicie, kopanie po głowie, wykręcanie rąk, wywiezienie do lasu, a nawet grożenie śmiercią - tak zdaniem warszawskiego przedsiębiorcy Pawła wyglądało spotkanie ze stołeczną Strażą Miejską. O sprawie **informowaliśmy wczoraj** .

Chodzi o incydent, do jakiego doszło w nocy z niedzieli na poniedziałek przy jednym z bloków na ul. Myśliborskiej. Mężczyzna zwrócił uwagę strażnikom miejskim, że blokują miejsce parkingowe. Gdy jeden z nich odpowiedział mu w wulgarny sposób, pan Paweł wyjął telefon i zaczął go filmować. Gdy strażnicy zorientowali się, że są nagrywani, rzucili się na przedsiębiorcę.

Pan Paweł został pobity, stracił m.in. ząb, ma uraz oka, stłuczoną szczęką i siniaki na całym ciele. Strażnicy wywieźli go również do lasu. Tam mieli grozić, że go zabiją, jeżeli nie odblokuje telefonu i nie usunie filmu. Młody człowiek powiedział, że nikomu o sprawie nic nie powie, jeśli mundurowi odwiozą go do domu. Tak się też stało. Na koniec wypisano mu mandat mandat w wysokości 500 zł za... zakłócanie prządku.

Gdy strażnicy odjechali, poszkodowany przedsiębiorca zgłosił się do szpitala. Po jego opuszczeniu złożył zeznania na policji, a we wtorek stawił się w prokuraturze, w charakterze świadka.

W międzyczasie w straży miejskiej przeprowadzono wewnętrzna kontrolę. Po jej zakończeniu obu strażników zwolniono dyscyplinarnie. Decyzję w tej sprawie podjął osobiście Komendant Straży Miejskiej.

Prokurator wydał już decyzję o zatrzymaniu mężczyzn. Najprawdopodobniej usłyszą zarzuty w związku z "przekroczeniem uprawnień".

Przeczytajcie też: Kajetan Poznański widziany na Dworcu Centralnym. "Wypłacił dużą sumę gotówki"

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.