Trwa ładowanie...
d19twqx
d19twqx

Tęcza spłonęła doszczętnie 11 listopada 2013 roku, kiedy przez pl. Zbawiciela przechodził Marsz Niepodległości. Strażacy usiłowali gasić pożar tęczy, jednak zostali obrzuceni kamieniami i flarami.

O podpalenie Tęczy oskarżono Macieja O. - dwudziestokilkuletniego mężczyznę związanego - jak podawała policja - ze środowiskiem kibiców jednego z warszawskich klubów sportowych.****

Prokuratura właśnie umorzyła śledztwo przeciwko mężczyźnie. Zamknęła jednocześnie całe dochodzenie w sprawie podpalenia instalacji na pl. Zbawiciela w związku z niewykryciem sprawców.

- Zebrane materiały dowodowe, między innymi monitoring, nagrania stacji telewizyjnej oraz prywatne nie potwierdziły tego, że za podpaleniem instalacji stoi Maciej O. - przekazał Przemysław Nowak, rzecznik prokuratury okręgowej. Jak powiedział, także zeznania policjantów nie zostały potwierdzone przez innych świadków.

d19twqx

Jak dodał rzecznik, wyczerpano inicjatywę dowodową zmierzającą do ustalenia, kto dokonał podpalenia. Z tego powodu śledztwo zostało umorzone. Decyzja nie jest prawomocna. Sąd może zdecydować o kontynuowaniu śledztwa, jeśli wpłynie do niego zażalenie.

W tej sytuacji za Tęczę znowu zapłaci miasto.

d19twqx
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d19twqx