Trwa ładowanie...

Warszawa. Narkotyki leciały przez okno samochodu. Kierowca trafił do aresztu

Ursynowscy wywiadowcy zatrzymali 34-letniego kierowcę audi. Mężczyzna jadący samochodem ul. Puławską nie miał zapiętych pasów. Kiedy policjanci zatrzymali go do kontroli, ten wyrzucił przez okno torebkę. Okazało się, że wiezie ze sobą narkotyki. Podejrzany tłumaczył się, "że to na własny użytek", relacjonuje asp. szt. Robert Koniuszy ze stołecznej policji.

Warszawa. Narkotyki leciały przez okno samochodu. Kierowca trafił do aresztuŹródło: warszawska policja
d36wqan
d36wqan

Warszawa. Narkotyki wyrzucił przez okno samochodu

Zaraz przed godziną 1:00 w nocy mundurowi patrolujący ulice Puławską na Ursynowie zauważyli audi. Na widok radiowozu kierowca zaczął się nerwowo zachowywać i za wszelką cenę próbował zapiąć pasy bezpieczeństwa. W związki z tym policjanci dali mu znak do zatrzymania się, do kontroli.

- Widać było, że kierowca spanikował. Lekko przyspieszył, wyrzucił coś przez okno, a następnie zatrzymał samochód. Jeden z policjantów podszedł do auta, a drugi podniósł porzucony pakunek - mówi Koniuszy z mokotowskiej policji.

W środku znajdowały się trzy woreczki strunowe z białym proszkiem i tabletkami. Kierowca początkowo zapierał się i nie chciał powiedzieć, co wyrzucił i skąd to ma. Po chwili przyznał, że to amfetamina, mefedron i xanax, które ma na własne potrzeby. Badanie narkotesterem potwierdziły, że to wymienione środki psychoaktywne. 34-latek został zatrzymany i trafił do policyjnego aresztu. Grozi mu kara do 3 lat więzienia.

Zobacz także:Odmrażanie gospodarki. Polacy znów myślą o wyjazdach. "Ma być ustronnie i bezpiecznie"

Masz news, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d36wqan
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d36wqan