Trwa ładowanie...

Warszawa. Pamiątki polskiej dyplomacji. Zbiór odkupiony od tureckiego kolekcjonera

Majątek, archiwalia i biblioteka Michała Sokolnickiego, ostatniego ambasadora II Rzeczypospolitej w Ankarze po 75 latach wraca do Polski. Odzyskanie zbioru poprzedziły wieloletnie rozmowy. Państwo polskie od dawna chciało odkupić kolekcję.

Share
Warszawa. Te cenne eksponaty z kolekcji stanowiącej majątek polskiego przedwojennego ambasadora w Turcji będą częścią kolekcji Muzem Historii PolskiWarszawa. Te cenne eksponaty z kolekcji stanowiącej majątek polskiego przedwojennego ambasadora w Turcji będą częścią kolekcji Muzem Historii PolskiŹródło: Muzeum Historii Polski
d1r1ul8

To, jak podaje komunikat Muzeum Historii Polski, prawdopodobnie najbardziej pełny i najlepiej zachowany zespół pamiątek polskiej dyplomacji czasów dwudziestolecia i II wojny światowej. Umowę zakupu tego bezcennego zbioru podpisał w sobotę dyrektor Muzeum Historii Polski Robert Kostro, a w poniedziałek eksponaty będzie mogła zobaczyć para prezydencka, składająca dwudniową oficjalną wizytę w stolicy Turcji.

Odzyskanie zbioru poprzez transakcję zakupu, wicepremier Piotr Gliński, minister resortu kultury, uznaje za ogromny sukces. - Pozyskanie tak obszernego, w dużej mierze nietkniętego zbioru wpisuje się w działania polskiego rządu, Ministerstwa Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, którego jednym z priorytetów jest odzyskiwanie artefaktów, pamiątek i dokumentów ważnych dla naszej historii, dla naszej wspólnoty politycznej. Dziękuję Turcji i jej władzom za pomoc, a dotychczasowemu posiadaczowi - za przechowanie fragmentu naszych dziejów – powiedział wicepremier Gliński.

Zbiór trafi do Muzeum Historii Polski. Tym samym jego kolekcję wzbogaci kilkanaście portretów rodzinnych Sokolnickich, zabytkowe tkaniny, w tym rzadki kobierzec datowany na 1800 rok, wyprodukowany prawdopodobnie w Polsce. Wśród pamiątek Sokolnickiego jest też ponad 60 obiektów rzemiosła i sztuki zdobniczej związanych z ambasadorem, kilkanaście mebli prywatnych i wykorzystywanych w gabinecie ambasadora. Przetrwało także mnóstwo dzieł sztuki, grafik i rycin, starodruków i ciekawych dokumentów historycznych. Jest także ogromna biblioteka złożona z kilku tysięcy książek z XIX i XX wieku, wśród nich wiele egzemplarzy rzadkich, wydawnictw polskich, anielskich, francuskich, niemieckich dotyczących polityki zagranicznej, historii i historii sztuki. Są też prace dotyczące tureckiej historii i kultury oraz dedykowane Sokolnickim bibliofilskie wydania florenckiej drukarni Tyszkiewicza.

d1r1ul8

Warszawa. Pamiątki polskiej dyplomacji. Zbiór odkupiony od tureckiego kolekcjonera

Ambasador Michał Sokolnicki, człowiek pełen ideałów, swoje życie oddał służbie Rzeczypospolitej. Był historykiem, politykiem, piłsudczykiem i dyplomatą, działaczem Polskiej Partii Socjalistycznej. Przed I wojną światową przystąpił do "Strzelca" i został prywatnym sekretarzem Józefa Piłsudskiego. W 1919 roku uczestniczył w delegacji na konferencję pokojową w Paryżu. Ambasadorem w Turcji był od 1936 roku. Na placówce spędził czas okupacji w Polsce. Po II wojnie światowej, po uznaniu przez Turcję kierowanego przez komunistów Tymczasowego Rządu Jedności Narodowej w Warszawie, był zmuszony opuścić ambasadę.

Do Polski jednak nie wrócił, wybrał emigrację. Pracował na uniwersytecie w Ankarze i współpracował z instytucjami emigracyjnymi, między innymi z Instytutem Piłsudskiego w Nowym Jorku, Polskim Instytutem Naukowym oraz z paryską "Kulturą". Zmarł w 1967 roku. Pozostawił po sobie kilka książek, między wspomnienia z czasów misji dyplomatycznej w Turcji, "Dziennik ankarski" wydany w Londynie dwa lata przed jego śmiercią.

Dokumenty Michała Sokolnickiego zarówno oficjalne, jak i prywatne, listy, fotografie, rękopisy i maszynopisy oraz całość jego dziedzictwa po śmierci Sokolnickiego i jego żony Ireny zostały w wykupione przez prywatnego kolekcjonera tureckiego Otto Hermana Woebera. Teraz właściciel zgodził się, po wielu latach pertraktacji, sprzedać pamiątki Polsce. Kwoty ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego nie ujawnia.

Szczepienia w firmach. "Nic nie wiadomo, aby pula chętnych się zmniejszyła"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d1r1ul8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1r1ul8
d1r1ul8