Trwa ładowanie...

Wjechał samochodem do Wisły

32- letni mieszkaniec Warszawy został uratowany przez wędkarzy

Wjechał samochodem do Wisły
d42bmnf

Od wódki rozum krótki. Przed godziną 3.00 w nocy oficer dyżurny komisariatu w Karczewie, otrzymał informację, że w pobliżu miejscowości Nadbrzeż do Wisły wjechał samochód. Natychmiast w ten rejon rzeki udali się policjanci , którzy po kilku minutach odnaleźli we wskazanym miejscu częściowo zawieszonego na betonowych płytach opla astrę, z zanurzonym przodem w nurcie rzeki.

Obok samochodu znajdowało się kilku wędkarzy, którzy jak się po chwili okazało, byli świadkami tego zdarzenia i wyciągnęli mężczyznę zza kierownicy opla, po czym powiadomili o zdarzeniu policję.

Z niewiadomych przyczyn widok policyjnego patrolu nie spodobał się właścicielowi opla. Mężczyzna nie chciał podporządkować się wydawanym mu prośbom, a potem poleceniom, co skończyło się dla niego zakuciem w kajdanki i wycieczką krajoznawczą do policyjnej celi.

d42bmnf

Badanie wykazało, że miał on niemal 2 promile alkoholu w swoim organizmie. Zapewne dlatego pomylił swojego opla z promem ZTM-u.

Zostały mu już przedstawione zarzuty. Zarówno za jazdę pod wpływem alkoholu, jak i za... znieważenie, ponieważ podczas policyjnej interwencji zachowywał się jak prawdziwy, morski pirat. W dodatku upojony rumem.

d42bmnf
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d42bmnf