Zatrucie tlenkiem węgla na Grochowie. Jedna osoba nie żyje

"Cichy zabójca" zaatakował ponownie
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Zatrucie tlenkiem węgla na Grochowie. Jedna osoba nie żyje

Jedna osoba nie żyje, a druga przebywa w szpitalu. "Cichy zabójca" zaatakował ponownie. Do zdarzenia doszło dziasiaj przed południem w bloku przy ulicy Michała Paca 39a na Pradze Południe. Straż pożarna poinformowała, że w łazience jednego z mieszkań ulatniał się tlenek węgla.

Jeszcze przed przybyciem straży pożarnej i pogotowa mieszkająca w bloku kobieta zmarła. Jej mąż w stanie ciężkim trafił do szpitala. Nie ewakuowano mieszkańców budynku. Strażacy przewietrzyli jedynie mieszkanie, dokonali pomiarów i zakazali używania piecyka w łazience.

W okresie zimowym wzrasta ilość zatruć tlenkiem węgla, jako że jest wtedy sezon grzewczy. Obfite opady śniegu często powodują zatkanie lub zablokowanie dróg wentylacyjnych. **Tlenek węgla jest o tyle niebezpieczny, że jest niewyczuwalny**. Przy niskich stężeniach występuje niewielki ból głowy, którego można nie skojarzyć nawet z obecnością trującej substancji. Im stężenie wyższe, tym ból głowy się nasila i pojawiają się dodatkowe objawy, jak nudności i wymioty. Przy dużych stężeniach występuje przyspieszenie tętna, śpiączka oraz drgawki.

Zgon nie zależy od stężenia, ale od ilości substancji, jaka przedostanie się do organizmu. Przez to w niskich stężeniach śmierć może nastąpić po 2 godzinach, a w wysokich nawet po 3 minutach. Żeby ustrzec się przed zatruciem, należy pamiętać o czyszczeniu przewodów wentylacyjnych, regularnych przeglądach piecyków i montażu czujników tlenku węgla.

 

Zobacz także:  Tlenek węgla – cichy zabójca

Podziel się
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.