ycipk-2pluf4

Zdewastowali stację metra. "Pierwsza taka sytuacja na Ursynowie"

W czwartek w nocy pomalowano sprayami jedno z wejść do stacji metra Kabaty. Mieszkańcy są oburzeni. - Złożyłem już interpelację w tej sprawie - mówi WawaLove radny dzielnicy Krystian Malesa. Sprawa została zgłoszona na policję.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Stacja metra Kabaty po ataku wandala
Stacja metra Kabaty po ataku wandala (Facebook.com)
ycipk-2pluf4

Twórcy facebookowego profilu "Ursynów - tu mieszkam" apelują, aby udostępniać post. - Szukamy sprawcy wandalizmu na stacji Kabaty - czytamy. Natomiast autor zdjęcia pisze "Nóż się w kieszeni otwiera. Stacja metra Kabaty".

Mieszkańcy szybko zareagowali na post. Pod zdjęciem można przeczytać wiele negatywnych komentarzy. - "Powinien być monitoring - mam nadzieję że złapią szybko za takie chuligaństwo", "A to kamer tam nie ma, ani sprawnej ochrony? Aaa... zapomniałem, w Polsce zatrudnia się emerytów i rencistów, żeby było taniej! Jak sobie nie potraficie radzić z wandalami, to jak sobie dacie radę z terrorystami?", "Straszne. Gdy trochę rozkojarzona weszłam dziś do metra to myślałam, że to jakaś obskurna część Pragi. Naprawdę okropne. Początki dewastacji przestrzeni publicznej błyskawicznie mogą przemienić się w coś poważniejszego i z bezpiecznego miejsca stworzyć "meliniarnie", do której lepiej się nie zapuszczać. Mam nadzieję, że to jednorazowy wybryk".

ycipk-2pluf4

"Na tej stacji jest mały komisariat policji" - pisze pan Michał, "Z dwa razy tam pukałam, nikogo nie było" - odpowiada pani Marta.

Przeczytaj też: Tak wygląda kradzież w kilka sekund. Czy rozpoznasz sprawców?

Radny PO Krystian Malesa tłumaczy, że złożył już interpelację w urzędzie, ale też swoimi kanałami poinformuje pana burmistrza, aby szybko zajął się tą sprawą. - Poza tym, że wszyscy piszą o tym w Internecie, to chciałem jeszcze postawić ślad na ziemi w postaci pisma urzędowego - mówi WawaLove radny. Zaznacza, że pierwszy raz ktoś na taką skalę zdewastował stację metra.

Facebook.com
Podziel się
ycipk-2pluf4

Rzecznik metra warszawskiego potwierdza, że pojawiło się graffiti na ścianie wyjścia północnego na stacji Kabaty. - Powstało dzisiaj w nocy i od razu zostało zgłoszone na policję. Również poinformowano firmę sprzątającą. Malunek będzie usunięty na dniach, może jeszcze dzisiaj w nocy. Usuwać będą wodą pod ciśnieniem - mówi WawaLove rzecznik. Dodaje, że raczej kamery nie objęły tego obszaru. Na pytanie dlaczego ochrona metra nie zareagowała, usłyszeliśmy, że ochrona jest na peronach, a zrobienia takiego "dzieła" trwa kilka sekund.

Robert Koniuszy z mokotowskiej policji informuje, że policjanci przyjęli zawiadomienie w tej sprawie i prowadzą czynności. - Ustalają kto mógłby tego dokonać i zabezpieczają monitoringi. Wszystkie osoby, które posiadają w tej sprawie informacje, proszone są o kontakt z ursynowską policją - mówi WawaLove Koniuszy.

Zobacz także: Suchocka opowiada o "narzędziu diabła". "Uczyniono z niej instrument walki politycznej"

ycipk-2pluf4

Widzisz coś ciekawego? Masz zdjęcie, filmik? Prześlij nam przez Facebooka na wawalove@grupawp.pl lub dziejesie.wp.pl

Polub WawaLove
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2pluf4

ycipk-2pluf4
ycipk-2pluf4