Trwa ładowanie...
d2o5424

Kierowca MZA uratował życie pasażerowi!

„Jak człowiek umiera na moich oczach, to trzeba go ratować”
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Kierowca MZA uratował życie pasażerowi!
d2o5424

To miał być spokojny kurs - w ferie ruch na ulicach zwykle jest mniejszy. Autobus jechał do pętli w Międzylesiu. O 8.40 autobus linii 119 zgodnie z rozkładem wjechał w zatokę przystankową przy stacji PKP Anin. Kierowca zauważył biegnącego pasażera i poczekał aż ten spokojnie wejdzie do środka. Starszy mężczyzna sprawiał wrażenie zdrowego. Kierowca zauważył, że mężczyzna wsiadł sprawnie, jednak gdy tylko znalazł się wewnątrz autobusu, stracił przytomność i przewrócił się na podłogę. O tym dramatycznym zdarzeniu, do którego doszło 21 stycznia, czytamy na stronach Nadzoru Ruchu Warszawa .

Pasażerowie wpadli w histerię, kierowca autobusu zachował zimną krew - podbiegł do mężczyzny i bez wahania przystąpił do reanimacji, prosząc jednocześnie dwie pasażerki o pomoc w uniesieniu nóg ratowanego i powiadomieniu pogotowia. Kierowca pierwszej pomocy nauczył się w trakcie specjalistycznych szkoleń, jednak nie uważa się za profesjonalistę. Mówi, że widział już podobne objawy u bliskiej mu osoby. Miał świadomość, że liczy się każda sekunda. Reanimowany pasażer tracił oddech i siniał.

- Schodził z sekundy na sekundę, a ja pompowałem i powtarzałem w kółko: „Błagam, nie umieraj mi tylko” – wspomina pan Jarek.

d2o5424

Masaż serca wykonywał przez kilka minut, aż do przyjazdu karetki. Gdy ratownicy przejmowali reanimację, nie było wiadomo czy akcja zakończy się pomyślnie.

– Kiedy odjeżdżali widziałem, że mężczyzna wciąż jest nieprzytomny, ale oddycha. Kamień spadł mi z serca, tylko lęk o niego pozostał. To nie jest normalna sytuacja. Długo byłem przejęty – mówi kierowca.

Jarosław Wieczorek, kierowca z zajezdni "Ostrobramska" znany jest wśród kolegów z prostolinijności. Pytany o okoliczności udzielenia pierwszej pomocy pasażerowi, odpowiada krótko i zwięźle: „Jak człowiek umiera na moich oczach, to trzeba go ratować”.

Przeczytajcie też: Zadzwonił z Katowic, że kolega zasłabł w mieszkaniu na Pradze

*__*

d2o5424

Podziel się opinią

Share

d2o5424

d2o5424