Trwa ładowanie...

Wandale zniszczyli budowlę w Ogrodzie Saskim z połowy XIX wieku

Wodozbiór wybudowany w 1854 roku według projektu Henryka Marconiego w stylu klasycystycznym. Z roku na rok jest w coraz gorszym stanie. Wandale nie szczędzą zabytku i wylewają na jego ścianach swoje artystyczne dusze.

Share
Wandale zniszczyli budowlę w Ogrodzie Saskim z połowy XIX wiekuŹródło: Facebook.com, fot: Okno na Warszawę
d2lcqh8

Na budowli widnieją nie tylko rysunki i napisy, a także odpadający tynk. Konserwator miejski Michał Krasucki tłumaczył dla Portalu Warszawskiego, że Warszawa z tym problemem zmaga się od początku istnienia tej wieży. - Przeznacza też na te cele konserwatorskie regularne pieniądze. Zatem o to martwić się nie musimy. - informuje konserwator miejski. Dodaje, że do szału jednak doprowadza ich notoryczne niszczenie tego zabytku od lat, dlatego też podejmują interwencję. - Nie ma innej drogi. Wystąpimy do SBK o otoczenie wieży eleganckim, żeliwnym, stylizowanym ogrodzeniem, aby ograniczyć i zniwelować akty wandalizmu - mówił Portalowi Warszawskiemu Michał Krasucki. Zaznacza, że wystąpi również do Zarządu Zieleni Warszawa aby uporządkować skarpę i teren wokół.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com, fot: Okno na Warszawę
Facebook.com
Źródło: Facebook.com, fot: Okno na Warszawę

Wodozbiór mieści się na wprost wejścia do Starej Pomarańczarni. Zabytek był przeznaczony na zbiornik wody, wcześniej gromadzono tam wodę spływającą z okolicznych źródeł i drewnianymi rurami odprowadzano ją do fontanny oraz łaźni. Obecnie w budynku organizowane są czasowe wystawy artystyczne.

Facebook.com
Źródło: Facebook.com, fot: Okno na Warszawę
Facebook.com
Źródło: Facebook.com, fot: Okno na Warszawę

Widzisz coś ciekawego? Masz zdjęcie, filmik? Prześlij nam przez Facebooka lub na wawalove@grupawp.pl.

Przeczytaj też: Niespodziewany objazd? Twój autobus się spóźnia? Ta aplikacja poinformuje cię o zmianach w komunikacji

d2lcqh8
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2lcqh8
d2lcqh8