Trwa ładowanie...

Warszawa. Strajk Kobiet. Atak na policję i obrońców Kościoła. Poleciały śnieżki

Śniegowe kule poleciały w stronę policjantów, usiłujących zepchnąć uczestników środowego marszu, zwołanego przez Warszawski Strajk Kobiet. Manifestujący zebrali się na rondzie de Gaulle'a i na placu Trzech Krzyży, a później przeszli przed Sejm. Protest to "Otwarcie sezonu" 2021 i wyrażenie sprzeciwu wobec ustawy dotyczącej odmowy przyjęcia mandatu.
Share
Warszawa, 20.01.2021. Protest pod hasłem #OtwarcieSezonu, zorganizowany przez Warszawski Strajk Kobiet, ze wsparciem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, 20 bm. pod Sejmem w Warszawie. (mr) PAP/Piotr Nowak
Warszawa, 20.01.2021. Protest pod hasłem #OtwarcieSezonu, zorganizowany przez Warszawski Strajk Kobiet, ze wsparciem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, 20 bm. pod Sejmem w Warszawie. (mr) PAP/Piotr Nowak Źródło: PAP, Fot: PAP/Piotr Nowak, Piotr Nowak
dod1wgb

Na rondzie de Gaulle’a zgromadziło się kilkadziesiąt osób z transparentami. Uczestnicy zgromadzenia zablokowali Aleje Jerozolimskie i przejazd od placu Trzech Krzyży do Nowego Światu. Policja ostrzegała, że zgromadzenie jest nielegalne.

Policyjna akcja zamknięcia maszerujących w kotle w pierwszych godzinach marszu okazała się bezskuteczna. Na dodatek na placu Trzech Krzyży, gdzie pod kościołem pod wezwaniem św. Aleksandra stała brygada obrońców świątyni, protestujący zaczęli rzucać w tę grupę śniegowymi kulkami. Niektórzy rzucali też śnieżkami w policjantów.

Przez chwilę wyglądało na to, że incydent może zakończyć się groźnie - jeden z funkcjonariuszy, wyraźnie zdenerwowany, zbliżył się do jednego z rzucających śniegową amunicją. Skończyło się jednak na nerwowej rozmowie i mężczyzna w rezultacie nie poniósł żadnych konsekwencji.

dod1wgb

Nie znaczy to jednak, że nie było przykrych momentów podczas środowych manifestacji. Były przypadki użycia gazu przez funkcjonariuszy. Marta Lempart powiedziała reporterowi Wirtualnej Polski, że mundurowi bili, spisywali również przypadkowo wybrane osoby i zabierały do policyjnych aresztów. Ją tylko przewrócili i potraktowali gazem, ale siedem osób zostało zatrzymanych, w tym jeden siedemnastolatek.

Doszło też do nieprzyjemnego zdarzenia. Fotoreporter "Gazety Wyborczej", który towarzyszył manifestującym, został przez funkcjonariusza potraktowany gazem. Miał plakietkę z napisem PRESS, pracował, nie był agresywny, jednak to nie powstrzymało policjanta od zaatakowania go.

Podczas protestu zatrzymany i zakuty w kajdanki miał zostać także Bartosz Kramek, członek rady Fundacji Otwarty Dialog. Zdjęcia z tego zdarzenia opublikowano na Twitterze. "Bartosz Kramek. Ten dociskany kolanem i wleczony" - napisał Marcin Dobski, dziennikarz tygodnika "Wprost".

Warszawa. Strajk Kobiet. Poleciały śnieżki w policję

Środowe manifestacje to, jak powiedziała na poprzedzającej wydarzenie konferencji prasowej Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet, otwarcie nowego sezonu wystąpień w obronie praw kobiet.

dod1wgb

- Dziś spotykamy się, żeby otworzyć sezon protestów. Nie dlatego, że nie działy się żadne protesty w okresie świątecznym, w okresie ferii. Polska cały czas się organizuje. Ten płomyk obywatelski cały czas w kilkudziesięciu miastach płonie i się niesie - powiedziała Lempart. - Mamy różne tematy od rządu, wokół których chcemy się organizować - zaznaczyła. Jednym z nich jest właśnie zapowiedź rządowych zmian w przepisach, które uniemożliwią odmowę przyjęcia mandatu.

Po godzinie 21 uczestnicy zdarzenia byli spisywani przez policję. Większość odmawiała przyjęcia mandatu. O przejście na ulicę Wilczą, pod komisariat policji, do którego przewiezieni zostali zatrzymani - w sumie kilkanaście osób - zaapelowali organizatorzy. Komunikat ws. środowych wydarzeń opublikowała też warszawska policja.

"Policjanci zareagowali zdecydowanie, używając środków przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej. Podczas działań zatrzymano kilkanaście osób m.in. za naruszenie nietykalności cielesnej policjantów" - poinformowali funkcjonariusze z Komendy Stołecznej Policji w mediach społecznościowych.

Przekazano też, że wobec policjantów podczas protestu użyto gazu i rzucano w nich różnymi przedmiotami. Jeden z mundurowych trafił do szpitala z urazem głowy.

Na Wilczej zebrała się grupa młodych ludzi, którzy w geście solidarności wobec osób przewiezionych do policyjnej siedziby skandowała hasła i domagała się uwolnienia wszystkich zabranych z marszu uczestników. Funkcjonariusze wystawili jednak bardzo liczną wartę przed drzwiami, a z demonstrantami nie podejmowali żadnego dialogu.

dod1wgb

O proteście informował Michał Szczerba z KO, który we wpisie w mediach społecznościowych poinformował, że "Jedna osoba z jedenastu została już zatrzymana. Trwają czynności z udziałem pełnomocników i zastępczynią RPO. Jeden z zatrzymanych to obcokrajowiec, jedna z osób jest niepełnoletnia".

Remberk o stanie psychicznym dzieci. "Wiele osób cierpi teraz w samotności"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

dod1wgb

Podziel się opinią

Share
dod1wgb
dod1wgb